W styczniu pisaliśmy, że mieszkańcy miasta zwracają uwagę na to, że w okolicy dworca PKP wieczorami panują całkowite ciemności. Jest to teren mocno uczęszczany, a latarnie usytuowane wzdłuż ulicy Dworcowej nie działają.
Okazało się wówczas, że rozwiązanie problemu nie jest proste, bo lapmy nie należą do miasta, ale do spółki PKP S.A. Gmina zgłaszała usterkę spółce po uszkodzeniu oświetlenia, jednak do tej pory nie udało się rozwiązać problemu.- Oświetlenie znajduje się na gruntach PKP i gmina nie jest uprawniona do jego naprawy czy przejęcia. Prawdopodobnie konieczna jest przebudowa oświetlenia - zaznaczało wówczas Centrum Informacyjne Burmistrza.
W związku z wielokrotnymi interwencjami gminy i brakiem reakcji PKP S.A., Grzegorz Kubik, burmistrz Rawicza osobiście udał się do siedziby spółki. Spotkał się z dyrektor Aliną Stachowiak, z którą omówił kwestie związane z niedziałającym oświetleniem oraz przejęciem przez samorząd, należących do spółki, gruntów zlokalizowanych obok dworca PKP.
Gmina zwróciła się również do firm obsługujących linie oświetleniowe z prośbą o zdiagnozowanie powodów uszkodzeń i skalkulowanie kosztów naprawy całości oświetlenia lub - w najgorszym przypadku - najbardziej niezbędnych latarni.