Śmiertelne niebezpieczeństwo zamiast pobocza. „Tylko rowy i ciężarówki”
Sprawa dotyczy odcinka drogi w miejscowości Konary – od skrzyżowania Piaski-Zalesie do końca miejscowości w kierunku Grąbkowa, co wynika z dokumentu złożonego przez radnego. Choć w poprzedniej kadencji położono tam nową masę asfaltową, zapomniano o pieszych. Jak alarmuje radny i wiceprzewodniczący Rady Powiatu Rawickiego, Roman Sidor, sytuacja na tym niemal kilometrowym odcinku (ok. 950 m) jest dramatyczna.
Przy tej drodze mieszka 100 mieszkańców w 23 domostwach, z czego 31 osób to dzieci i młodzież w wieku szkolnym i przedszkolnym. Obecnie po żadnej stronie nie ma pobocza, tylko rowy – podkreśla radny Roman Sidor w treści swojej interpelacji z dnia 21 maja.
Jak opisuje problem potęguje ogromne natężenie ruchu ciężkiego. Drogą poruszają się m.in. samochody ciężarowe do zakładów mięsnych w Grąbkowie, a od września do stycznia trwa tu intensywny transport buraków w ramach kampanii buraczanej. Piesi, w tym najmłodsi, nie mają gdzie się schować przed rozpędzonymi TIR-ami.
Radny postuluje o zabezpieczenie około 100 tysięcy złotych na wykonanie projektu technicznego, który w pierwszej fazie zakładałby skanalizowanie rowu, a następnie ułożenie kostki. Docelowo trasa mogłaby zostać rozbudowana w kierunku Jutrosina.
Starosta odpowiada: Będzie analiza, ale co z pieniędzmi w budżecie?
Na reakcję władz powiatu nie trzeba było długo czekać. W oficjalnej odpowiedzi z dnia 29 maja starosta Adam Sperzyński, zapewnił, że problem został potraktowany poważnie.
Włodarz powiatu zadeklarował podjęcie natychmiastowych kroków analitycznych przez podległe mu służby:
Powiatowy Zarząd Dróg podejmie działania zmierzające do szczegółowego oszacowania kosztów realizacji zadania, a także przeanalizowania możliwych rozwiązań projektowych i technicznych dla wskazanego odcinka – czytamy w oficjalnym pismie podpisanym przez starostę.
Kluczową kwestią pozostają jednak finanse. Starostwo ma przeprowadzić analizę możliwości przesunięcia środków budżetowych. Jeśli realne pieniądze się znajdą, prace nad dokumentacją projektową ruszą „niezwłocznie”. Co jednak w przypadku, gdy w budżecie na 2026 rok zabraknie wolnej gotówki?
Starosta uspokaja, deklarując plan B:
Jeżeli natomiast obecna sytuacja budżetowa nie pozwoli na zabezpieczenie środków w bieżącym roku, dołożymy starań, aby zadanie zostało uwzględnione przy planowaniu przyszłych budżetów Powiatu oraz kolejnych działań inwestycyjnych - deklaruje.
Mieszkańcom Konar pozostaje trzymać urzędników za słowo i liczyć na to, że urzędowe analizy jak najszybciej zamienią się w bezpieczny, realny chodnik.