reklama

"Robię to, co kocham najbardziej"

Opublikowano:
Autor:

"Robię to, co kocham najbardziej" - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości

Powołanie do zawodu nauczyciela Lucyna Rajch czuła od najmłodszych lat. - Mojej mamie Krystynie zawdzięczam bardzo dobre wykształcenie muzyczne - podkreśla. Przyznaje, że jej dzieciństwo było podporządkowane nauce i pracy nad własnym rozwojem. - Byłam wówczas zbuntowana i zazdrościłam luzu moim koleżankom. Po latach już wiem, że miałam cudowną mamę - rygorystyczną i bardzo wymagającą, ale naprawdę cudowną. Dzięki niej jestem tu, gdzie jestem i robię to, co kocham najbardziej. Ona to z pewnością wiedziała już wtedy, kiedy ja nie byłam tego w pełni świadoma – twierdzi Lucyna Rajch - nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Dubinie i Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie.

Pracę rozpoczęła w 1985 roku w Szkole Podstawowej nr 4 w Krotoszynie jako nauczycielka muzyki i kształcenia zintegrowanego. To wtedy też założyła zespół wokalno-taneczny „Hałabały”. Prowadziła go przez 10 lat. - Potem los „rzucił” mnie do gminy Jutrosin, gdzie najpierw pracowałam w przedszkolach, by ostatecznie związać się z Zespołem Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie i Szkołą Podstawową w Dubinie - opowiada. To w tych placówkach prowadzi znany w okolicy chór „Melodyjki” oraz wokalny zespół „Ars Nova”. - Cały czas podwyższamy naszą formę, o czym świadczą liczne sukcesy, jak choćby nagrody w Ogólnopolskich Przeglądach Piosenki Regionalnej Śremsong oraz wyśpiewane Złote Pasma w Przeglądach Chórów Śpiewającej Polski – wymienia z dumą Lucyna Rajch.

Oprócz chórów Lucyna Rajch uczy także śpiewu solowego i gry na instrumentach klawiszowych.

Jej podopieczni również mogą pochwalić się licznymi sukcesami, m.in. w Konkursie Pianistycznym, Konkursie Piosenki Literackiej w Pniewach, na Śremsongu czy Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Cieszkowie. - Sukcesy moich uczniów są dla mnie największą radością - podkreśla nauczycielka. 

Nauczyciel na medal

Od dwóch lat Lucyna Rajch uczy muzyki również w Społecznej Szkole Podstawowej w Krotoszynie. - Współczesna szkoła jest dużym wyzwaniem dla nauczyciela. Bez powołania praca ta wydaję się nie do przetrwania. Przez lata uczyłam się cierpliwości i pokory. Mogę śmiało stwierdzić, że to właśnie życzliwość w kontaktach z dziećmi i rodzicami pomaga formować młodego człowieka i dobrze wypełniać misję bycia nauczycielem - służbę dla społeczności - uważa.

W ubiegłym roku Lucyna Rajch wzięła udział w plebiscycie organizowanym przez „Głos Wielkopolski” i otrzymała medal dla „Najlepszego nauczyciela edukacji wczesnoszkolnej w powiecie rawickim”. - Przyznany tytuł jest dopełnieniem mojej pracy. Utwierdza mnie w przekonaniu, że nie zmarnowałam danego mi talentu i że to, co robię, jest zauważone i doceniane. Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną na dobre i na złe – podkreśla.

Sama śpiewa i gra

Od wielu już lat Lucyna Rajch śpiewa w istniejącym od 1965 roku Chórze Nauczycielskim im. Stanisława Wiechowicza w Ostrowie Wielkopolskim, występując z nim również na zagranicznych scenach i wykonując solowe partie. Pełni tam też rolę instruktora i kronikarza. Za swoją działalność w chórze była wielokrotnie wyróżniana przez Południowowielkopolski Związek Chórów i Orkiestr. Na tym jednak nie koniec muzycznej działalności. - Jestem organistką w kościele parafialnym w Baszkowie koło Zdun, ale gościnnie gram też w kościele pw. św. Andrzeja Boboli w Krotoszynie. Funkcję tę pełnię z wielką radością. Jest to dla mnie jedna z ważniejszych ról w moim życiu. Śpiewam na chwałę Bożą, z nadzieją, że daję uczestnikom mszy możliwość doświadczenia mocy Ducha Świętego i wielkiej miłości Boga - mówi Lucyna Rajch, dla której wiara ma ogromne znaczenie. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo