Integracja i łączenie pokoleń na Dniach Bojanowa
Świętowanie rozpoczęło się punktualnie o godzinie 18:00 na Stadionie im. Brunona Wawrzyniaka. Zebranych mieszkańców oraz przybyłych gości powitała Burmistrz Bojanowa, Paulina Wolsztyniak. W poruszającym przemówieniu podkreśliła, jak ważne dla lokalnej społeczności są chwile spędzone razem, z dala od codziennego pośpiechu i ekranów telefonów, które sprzyjają integracji i łączeniu pokoleń.
- Bojanowo to nie jest punkt na mapie. Bojanowo to ludzie. To sąsiedzi, którzy mówią do siebie: Dzień dobry - podkreśliła burmistrz Paulina Wolsztyniak.
Włodarz gminy skierowała również szczególne podziękowania do Darii Głuszek, dyrektor Gminnego Centrum Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji w Bojanowie, oraz całego zespołu za tygodnie ciężkiej pracy i doskonałe przygotowanie logistyczne wydarzenia.
- Z ogromną radością i zaszczytem ogłaszam Dni Bojanowa 2026 za otwarte! Niech muzyka połączy pokolenia! - ogłosiła oficjalnie burmistrz, dając sygnał do rozpoczęcia dwudniowej zabawy.
Na początku scenę opanowali zdolni artyści ze Studia Tańca Anima, reprezentujący grupy z Bojanowa i Gostynia, którzy swoimi dynamicznymi układami rozruszali pierwszych widzów.
Paweł Stasiak przypomniał legendarne hity Papa D
O godzinie 20:00 przyszedł czas na pierwszą muzyczną gwiazdę wieczoru. Na scenie pojawił się Paweł Stasiak, który zaprezentował doskonale znany, ponadczasowy repertuar formacji Papa D. Artysta błyskawicznie nawiązał kontakt z publicznością.
Występ Stasiaka był prawdziwą podróżą w czasie, która połączyła starszych i młodszych fanów muzyki tanecznej. Starsze pokolenia z nostalgią śpiewały każdy wers, a energetyczna aranżacja sprawiła, że pod sceną bawili się absolutnie wszyscy. Był to idealny wstęp i doskonałe zbudowanie atmosfery przed tym, co miało wydarzyć się niespełna dwie godziny później.
Kubańczyk rozkręcił imprezę i porwał młodzież!
Prawdziwa eksplozja energii nastąpiła jednak o godzinie 22:00, kiedy stery na scenie przejął Kubańczyk. To właśnie jego występ okazał się absolutnym punktem kulminacyjnym pierwszego dnia święta miasta. Na ten koncert czekali wszyscy - na długo przed planowanym startem stadion zaczął masowo zapełniać się młodymi ludźmi, którzy przybyli nie tylko z Bojanowa, ale i z całego regionu.
Kubańczyk od pierwszych sekund pokazał niesamowitą charyzmę i dosłownie rozkręcił imprezę na maksa. Tłum pod sceną szalał, skakał i rapował wspólnie z artystą każdy utwór. Efekty świetlne, potężne basy i niezwykły kontakt rapera z fanami stworzyły elektryzujące widowisko, jakiego Bojanowo dawno nie widziało.
Po tak potężnej dawce emocji najwytrwalsi uczestnicy przenieśli się na parkiet pod gołym niebem, gdzie od 23:30 zabawę kontynuuje DJ Kamill.