Czas podsumowań i „Sowy” dla najlepszych
Uroczystość w szkolnej auli zgromadziła nie tylko uczniów i nauczycieli, ale także gości, w tym przedstawicieli władz powiatu i Towarzystwa Koleżeńskiego Bojanowiaków oraz rodziców. Był to moment szczególnego wyróżnienia dla tych, którzy przez lata nauki wykazali się determinacją i pasją. Najzdolniejsi absolwenci odebrali statuetki „Sowy”, będące symbolem ich ciężkiej pracy.
Statuetki trafiły także do rąk uczniów reprezentujących szkołę w poczcie sztandarowym, wolontariuszy oraz laureatów konkursów przedmiotowych i artystycznych.
Wszyscy otrzymali także świadectwa ukończenia szkoły średniej, a wśród nich znaleźli się tacy, którzy ten etap edukacji ukończyli z wyróżnieniem.
Dyrekcja do absolwentów: „Świećcie jasno w świecie”
Dyrektor zespołu, Justyna Górniak-Zielonka, w swoim przemówieniu podkreśliła głęboką więź, jaka wytworzyła się między uczniami a szkołą. Złożyła podziękowania nauczycielom za trud włożony w kształtowanie młodych charakterów oraz rodzicom za zaufanie.
- Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń. Wierzcie w siebie nawet wtedy, gdy droga okaże się trudniejsza, niż się spodziewaliście. Bądźcie po prostu dobrymi ludźmi – mówiła dyrektor, cytując swoje ulubione motto.
Powrót do korzeni i lekcja człowieczeństwa
Wzruszającym momentem były wystąpienia gości, którzy sami niegdyś zasiadali w ławkach tej szkoły. Starosta Adam Sperzyński wspominał swój rok 1997, zauważając, jak wielką przemianę przeszli obecni maturzyści – od nastolatków po dojrzałe, ukształtowane osoby. Zachęcał ich również, by po studiach wracali do swojego powiatu i tu budowali przyszłość.
Z kolei przedstawicielka rodziców zwróciła uwagę na wyzwania czekające młodzież poza salą egzaminacyjną.
- Wy macie w maju pierwszy egzamin, tak zwany egzamin dojrzałości. Ale to jest pikuś. Wy będziecie musieli zdać egzamin z człowieczeństwa - zaznaczała.
„To były najlepsze lata naszego życia”
W imieniu absolwentów głos zabrali przedstawiciele klas piątych, którzy z nostalgią podsumowali pięć lat spędzonych w murach placówki. Podziękowali dyrekcji za dbanie o ich komfort, nauczycielom za wiedzę, a także pracownikom szkoły – sekretarkom i woźnym – nazywając ich „płucami szkoły”, bez których wiele spraw pozostałoby niezałatwionych.
- Przychodząc do szkoły, większość z nas marzyła, aby te pięć lat przeleciało jak najszybciej. Jednak z pełną świadomością mogę teraz stwierdzić, że czas w tej szkole to najlepsze lata naszego życia. Cząstka nas na pewno pozostanie w tych murach, do których będziemy chętnie wracać - podkreślali absolwenci.
Tegoroczni maturzyści zostaliwi też po sobie trwałą pamiątkę. W asyście swoich wychowawców zasadzili drzewa i zakopali kapsułę czasu, do której wrzucili charakterystyczne dla nich drobiazgi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.