Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotę, 11 lipca 2026 roku. Przejeżdżający w okolicach miejscowości Korzeńsko sekc. Aleksander Styła zauważył gęsty dym unoszący się nad lokalnym tartakiem. Zamiast pojechać dalej, natychmiast ruszył w tamtym kierunku, by sprawdzić źródło zagrożenia.
Walka z czasem i ogniem
Na miejscu okazało się, że sytuacja jest poważna. Ogień trawił paletę z drewnianymi belkami, która znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie rozdzielni elektrycznej. Gdyby płomienie zajęły infrastrukturę energetyczną, skutki dla zakładu mogły być katastrofalne.
Gdy na miejsce dotarli pierwsi ratownicy z OSP Korzeńsko, rawicki strażak natychmiast zgłosił swoją gotowość do pomocy. Mimo że był po godzinach pracy, bez wahania ruszył do akcji:
- Wspierał działania gaśnicze ramię w ramię z lokalnymi druhami.
- Pomagał w organizacji zaopatrzenia wodnego oraz sprawnym budowaniu linii gaśniczych.
- Dzielił się wiedzą taktyczną, co usprawniło całą operację aż do momentu przybycia zastępu JRG Trzebnica.
Służba, która nie kończy się po szychcie
Postawa sekc. Aleksandra Styły to podręcznikowy przykład tego, czym jest strażacka misja. Profesjonalizm i natychmiastowa reakcja nie umknęły uwadze przełożonych.
Gotowość do niesienia pomocy, profesjonalizm oraz zaangażowanie są wartościami, które stanowią fundament służby w Państwowej Straży Pożarnej - podkreśla Rafał Spychalski, rzecznik prasowy KP PSP w Rawiczu.
Oficjalne podziękowania i gratulacje za wzorową postawę oraz godne reprezentowanie barw formacji złożył swojemu podwładnemu Komendant Powiatowy PSP w Rawiczu, bryg. Jakub Stryjak.
Komentarze (0)