Niespodziewany uciekinier
Cielak wykorzystał chwilę nieuwagi i wydostał się z terenu gospodarstwa.
- Dopiero co je kupiłem. Zamknąłem na terenie gospodarstwa i poszedłem na chwilę do domu. Gdy wróciłem, jednego brakowało. Wszystko był zamknięte, ale musiał przeszkoczyć przez płotki - opisuje rolnik, który całe zajście zgłosił także do weterynarii i poinformował o fakcie policję.
Mimo natychmiastowej reakcji i podjęcia próby jego schwytania, spłoszone zwierzę szybko oddaliło się.
Zależnie od kierunku, w którym udał się uciekinier, poszukiwania obejmują obecnie nie tylko samo Roszkowo, ale i sąsiednie tereny. Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna po zmroku oraz we wczesnych godzinach porannych. Przestraszone zwierzę może w każdej chwili wbiegnąć na jezdnię bezpośrednio pod koła nadjeżdżających pojazdów.
Służby oraz właściciel apelują do wszystkich kierowców przejeżdżających przez Roszkowo i okoliczne miejscowości o zdjęcie nogi z gazu i zachowanie szczególnej ostrożności.
- Cielak był już kilka razy widziany, ale zanim dotraliśmy we wskazane miejsce, już nie było po nim śladu. Mam nadzieję, że uda się go zlokalizować, schwytać i nie spowoduje żadnego zagrożenia - zaznacza rolnik.
Ważne: Jeśli zauważysz zwierzę, nie próbuj łapać go na własną rękę. Spłoszone cielę może zareagować gwałtownie i stworzyć dodatkowe zagrożenie. Najlepiej zachować bezpieczny odstęp i niezwłocznie poinformować właściciela.
Widziałeś byczka? Zadzwoń
Poszukiwania zwierzęcia wciąż trwają. Jeśli posiadasz jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu byczka, skontaktuj się z nr telefonu: 723 857 115.