Mobilizacja, jakiej dawno nie było
Sobotni poranek w Sowinach nie należał do spokojnych. Choć problem bocznej drogi przy słynnych dębach narastał od lat, to właśnie teraz lokalna społeczność postanowiła powiedzieć „dość”. Z inicjatywy sołtys wsi, Natalii Jakubowskiej, ruszyła akcja porządkowa.
W prace zaangażowali się nie tylko członkowie Rady Sołeckiej, ale także niezawodni strażacy z OSP Sowiny oraz radna Anna Panasewicz. Mimo że liczba mieszkańców biorących bezpośredni udział w sprzątaniu nie była ogromna, ich efektywność wprawiła postronnych w osłupienie.
Traktor, który uratował sytuację
Nawet największe chęci mogłyby nie wystarczyć, gdyby nie wsparcie techniczne. Kluczowym momentem akcji było wsparcie lokalnego rolnika, który bez wahania udostępnił traktor z podnośnikiem.
Bez tego sprzętu ogrom pracy byłby nie do udźwignięcia. To była ciężka, fizyczna robota, ale widok czystej drogi rekompensuje każdą minutę zmęczenia - relacjonuje sołtyska.
„Dbajmy o to, co nasze”
Efekt końcowy przeszedł oczekiwania. Droga, która przez lata była symbolem zaniedbania, stała się wizytówką zaangażowania obywatelskiego. Sołtys Natalia Jakubowska podkreśla, że Sowiny to przede wszystkim silna wspólnota.