Zgrzyt na linii gmina - powiat? Ożywiona dyskusja na sesji

Opublikowano:
Autor:

Zgrzyt na linii gmina - powiat? Ożywiona dyskusja na sesji - Zdjęcie główne
Autor: D. Bela (archiwum)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości11 marca nastąpiło otwarcie ofert w ramach przetargu dotyczącego budowy ścieżki pieszo-rowerowej z oświetleniem ulicznym na ul. Poznańskiej w Rawiczu. Inwestorem jest powiat. Gmina Rawicz wzięła na siebie koszt budowy oświetlenia ulicznego.
reklama

Dyskusja o przebudowie ul. Poznańskiej

Jednym z punktów posiedzenia sesji rady miejskiej było sprawozdanie z działalności międzysesyjnej burmistrza. Temat przedstawił wiceburmistrz Paweł Szybaj. Zwrócił uwagę m.in. na kwestię budowy ścieżki pieszo-rowerowej z oświetleniem ulicznym na ul. Poznańskiej w Rawiczu. Poinformował, że łączny koszt inwestycji to niespełna dwa miliony. Oszczędności, w porównaniu do kosztorysu, wyniosły milion złotych. Gmina Rawicz ma ponieść koszty związane z oświetleniem, a to ponad 204 tys. zł. Początkowo jednak gmina planowała przeznaczyć mniej.

- Niespodziewanie nastąpiło przekroczenie kosztorysu inwestorskiego o ponad 30 tys. zł. Dla nas to niezrozumiałe - mówił Paweł Szybaj, wiceburmistrz Rawicza. - Wszystkie przetargi, które otwieramy, są poniżej kosztów inwestorskich. Oferta na całej kwocie jest o ponad 30% niższa. Takie mamy wyniki postępowania - powiedział. 

reklama

Pytania radnych

Do sprawy odniósł się przewodniczący rady miejskiej Marek Przybylski

- Troszkę zaniepokoiła mnie informacja, dotycząca oświetlenia. Gmina wzięła na siebie koszty oświetlenia. Dokładamy się do tego całego projektu. Nie mogę zrozumieć jednego, jak w dzisiejszych czasach, gdzie wszystkie przetargi kosztują nas mniej niż przeznaczamy na nie pieniędzy, musimy dokładać 30 tysięcy złotych? Czy ktoś z gminy brał udział w opracowywaniu specyfikacji przetargowej, dotyczącej tego wycinka gminnego - czyli oświetlenia? Czy w tym przetargu, którym organizował powiat, była możliwość negocjacji? - pytał przewodniczący.

Odpowiedział wiceburmistrz. 

- Przetarg był ogłoszony w formie bez możliwości ogłaszania negocjacji czyli składanie ofert i wybór najkorzystniejszej. Jeżeli chodzi o wartości inwestycji oświetleniowej - jesteśmy bardzo zaskoczeni. Wszystkie przetargi, które od połowy 2025 roku otwieraliśmy, są poniżej kwot kosztorysowych. Tutaj mamy 120% kwoty kosztorysowej. Trudno nam powiedzieć, skąd to wynika. To niespotykane w postępowaniach przetargowych - twierdził Paweł Szybaj. - My byliśmy partnerem. Uzgodniliśmy przed projektem, że nie będziemy postępować w sposób tradycyjny, jak zwykle to było, gdzie dzieliliśmy koszty wkładu własnego procentowo 50 na 50, tylko naszym zadaniem będzie budowa oświetlenia. Pierwszy raz zrobiliśmy w taki sposób podział kosztów. Chyba to nie było dobre rozwiązanie dla nas. Cała inwestycja, zgodnie z trendem na rynku o 35% była tańsza - niższa o milion złotych, dziwne, dlaczego ten dział elektryczny był tak drogi - dodał. 

reklama

Do sprawy odniósł się radny Marek Grześkowiak.

- Niezrozumiała jest dopłata 30 tys. zł, skoro powiat zaoszczędził na tym milion złotych. Faktycznie, ceny może są wyższe, z racji cen surowców czy cen materiałów. Materiały instalacyjne poszły w góre przez ten czas. Jak wiemy z audycji radiowej, mamy 30 tys. zł do dopłaty - mówił Marek Grześkowiak

Odpowiedział wiceburmistrz.

- Problem dla nas polega na tym, że zdeklarowaliśmy się sfinansować cały zakres oświetleniowy. W tej taniej ofercie jest oferta oświetleniowa na daną kwotę. Ta kwota jest wyższa. Jeżeli ona jest wyższa o 30 tysięcy, nasz zakres wzrósł o 30 tysięcy i tutaj starostwo zwróciło się do nas o korektę tego dofinansowania, ponieważ jest drogi zakres oświetleniowy - dodał. 

reklama

Marek Przybylski poprosił o wyciągnącie daleko idących wniosków na przyszłość z tej sytuacji. Głos zabrał także radny Tomasz Szaroleta. Zapytał, czy w momencie, gdy gmina dowiedziała się o dopłacie, któraś ze stron wyraziła chęć rozmowy.

- Rozmawialiśmy ze starostwem powiatowym. Odpowiedzią było to, że to jest drogi sprzęt, dlatego taka oferta. My w kosztorysie wycenialiśmy właśnie taki, a nie inny sprzęt. Każde postępowanie, które dzisiaj się toczy, ma dużo niższą wartość po przetargową aniżeli wartość kosztorysowa. Ceny katalogowe sprzętów są wyższe. Przedsiębiorca, jeśli składa zamówienie, ceny spadają - twierdził Paweł Szybaj. 

Starosta: "Przykro mi z powodu wielu różnych słów, które padły na sesji"

reklama

O komentarz do kwestii związanej z przetargiem dotyczącym ul. Poznańskiej poprosiliśmy starostę Adama Sperzyńskiego. 

- Branża oświetlenia została zawarta w jednym przetargu z pozostalym zakresem robót - mówi Adam Sperzyński. -  Oświetlenie finansuje gmina Rawicz i jest to zgodne z kompetencjami, ponieważ jako powiat nie utrzymujemy oświetlenia ulicznego. Na ogólnej, najkorzystniejszej ofercie jest około miliona złotych oszczędności, ale jeżeli chodzi o branżę elektryczną, to tu jest akurat droższa o te 30 tys. zł. Oferent tak określił tę wartość. Przykro mi z powodu wielu różnych słów, które padły na sesji. Dotarły one do mnie. Rozmawialismy również z panem przewodniczacym na ten temat. Z jednej strony doceniam i cieszę się, że radni jednak podjęli tę uchwałę o dołożeniu środków do inwestycji. Natomiast nie do końca te słowa, które padły, mają swoje uzasadnienie - mówi Adam Sperzyński.

Jak wyjaśnia, w trakcie procedury przetargowej zwrócono się do gminy - jako do odpowiedzialnej za branżę elektryczną - z zapytaniem dotyczącym oswietlenia, ponieważ wpłynęło takie zapytanie od jednego z potencjalnych oferentów. Dotyczyło ono możliwosci zmiany parametrów oświetlenia. Chodziło m.in. o zmianę kształtu opraw. Otrzymano odpowiedź z gminy, że absolutnie nie dopuszcza żadnych zmian.

- Usłyszałem zarzut, że może trzeba było negocjować w zakresie zmiany tych parametrów z potencjalnym wykonawcą. Chwilę wcześniej otrzymaliśmy odpowiedź, że żadnych zmian tutaj gmina nie przewiduje, no więc radni trochę sami sobie zaprzeczyli. Myślę, że gminni radni nie byli do końca świadomi tej odpowiedzi. Może nie przekazał im nikt tej wiadomości? - zastanawia się samorządowiec.

Starosta twierdzi, że nie jest jeszcze pewne, że ten przetarg na ul. Poznańską będzie rozstrzygnięty z tym wykonawcą.

- Sytuacja na rynku jest dynamiczna. Dotarły do nas sygnały, że - ponieważ nie mamy jeszcze zawartej umowy z marszałkiem, czyli automatycznie nie możemy jeszcze podpisać umowy z wykonawcą - a w międzyczasie być może nie dojdzie do związania się z tym, który miał najkorzystniejszą ofertę. Powód? Sytuacja międzynarodowa. Ceny masy i diesla wiemy, jak poszły w górę. To też dla wykonawców jest na pewno duże wyzwanie. Z jednej strony może lepiej, bo są nowe okoliczności, ktore juz znamy, a z drugiej strony, to też nie ułatwia nam realizacji zadania na przyszłość. Oczywiście, w przypadku ul. Poznańskiej mam nadzieję, że dojdzie do związania umową. Jaka będzie sytuacja międzynarodowa, czy nastąpi pokój, nie wiem, ale w tej chwili - koniec marca 2026 roku - warto poczekać. Na razie chciałbym, żeby jak najszybciej marszałek podpisał tę umowę na dofinansowanie, a z tego co słyszę, jest już tego coraz bliżej. Ten krok nas upoważni do podpisania dokumentów z oferentem i tak naprawdę weryfikacji ostatecznej ceny. Założenie jest takie oczywiście, żeby ten przetarg zrealizować, a zadanie wykonać w tym roku - podkreśla starosta.

Dodaje jeszcze, że druga w kolejności oferta na wycenę oświetlenia jest zbliżona do tej w kosztorysie  Natomiast kolejne maja również ofertą na oświetlenie wyższe o około 30 tys. zł.

- Czas pokaże, kto i za ile ostatecznie będzie wykonawcą - podsumowuje starosta. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
reklama
logo