Zostawił auto na torach przed nadjeżdżającym pociągiem i oddalił się. Kierowca już w rękach policji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zostawił auto na torach przed nadjeżdżającym pociągiem i oddalił się. Kierowca już w rękach policji - Zdjęcie główne
Autor: D. Bela | Opis: Wypadek w Kątach (gm. Rawicz)
Zobacz
galerię
19
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościJak informuje rawicka policja, wiadomo, kto kierował Volkswagenem zniszczonym przez pociąg towarowy na trasie Poznań - Wrocław. Mężczyzna pozostawił samochód na przejeździe kolejowym w Kątach.
reklama

Wypadek kolejowy w Kątach (gm. Rawicz)

Do zderzenia doszło w piątek (10 kwietnia 2026 r.) przed godz. 4.00 na strzeżonym przejeździe kolejowym w Kątach (gm. Rawicz). 

- Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, kierujący samochodem marki Volkswagen Golf po przełamaniu rogatek wjechał na torowisko, gdzie jego pojazd uległ zatrzymaniu - mówi asp. Arkadiusz Wróblewski z Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu.

Mężczyzna opuścił samochód. Oddalił się z miejsca zdarzenia. Pozostawione auto zostało staranowane przez pociąg towarowy przewożący kontenery morskie.

W lokomotywie znajdowały się dwie osoby. Maszyniście i drugiej osobie z obsługi nic się nie stało. 

 

 

Kierowca Volkswagena został zatrzymany

reklama

- Policjanci od razu podjęli działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawcy. O godz. 9.20 funkcjonariusze zatrzymali 37-letniego mieszkańca województwa dolnośląskiego - dodaje policjant. - Mężczyzna był trzeźwy. W rozmowie z policjantami oświadczył, że nie działał celowo ani z zamiarem wyrządzenia szkody. Jak tłumaczył, zagapił się, wjechał na przejazd kolejowy, a po przełamaniu rogatek jego pojazd zgasł. W obawie przed nadjeżdżającym pociągiem oraz konsekwencjami swojego zachowania, spanikował i oddalił się z miejsca zdarzenia - dodaje. 

Ze względu na okoliczności zdarzenia, od mężczyzny została pobrana krew do badań na obecność środków odurzających. Obecnie policjanci prowadzą dalsze czynności w tej sprawie. 

- Mężczyzna odpowie za spowodowanie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym - podsumowuje asp. Arkadiusz Wróblewski. 

reklama

Za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
reklama
logo