Jak chronić dłonie zimą w górach? Przewodnik po warstwach i ociepleniu

Materiał promocyjny

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Redakcja

Jak chronić dłonie zimą w górach? Przewodnik po warstwach i ociepleniu - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Artykuł partneraZimą dłonie marzną szybciej, niż większości osób się wydaje. Wiatr, śnieg i wilgoć potrafią odebrać czucie w palcach nawet wtedy, gdy reszta ciała jest dobrze zabezpieczona, dlatego system ochrony dłoni powinien być przemyślany tak samo, jak wybór kurtki czy śpiwora. Poniższy przewodnik pokazuje, jak warstwować rękawice, jakie materiały działają najlepiej i w jakich sytuacjach warto sięgnąć po łapawice puchowe.

Dlaczego dłonie marzną szybciej niż reszta ciała?

W niskich temperaturach organizm kieruje krew do najważniejszych organów. Dłonie znajdują się daleko od „rdzenia”, dlatego mają ograniczone krążenie i tracą ciepło szybciej niż większe partie ciała. Naczynia krwionośne w palcach są cienkie, a każda chwila bez ruchu — asekuracja, zdjęcia, praca przy sprzęcie — powoduje gwałtowne wychłodzenie.

W takich momentach dłonie tracą sprawność, pojawiają się trudności z zapinaniem klamer, zmianą chwytu czy korzystaniem z telefonu. To jeden z powodów, dla których odmrożenia rąk zdarzają się dużo częściej niż odmrożenia stóp.

Dlatego właściwa ochrona dłoni nie jest dodatkiem — to realny element bezpieczeństwa podczas zimowych wyjść.

System warstw – jak zbudować ochronę dłoni w górach?

Jedna para rękawic to za mało. W zimie dłonie pracują w różnych trybach: raz w ruchu, raz w bezruchu, często w kontakcie ze sprzętem i wiatrem. Warstwowanie pozwala dopasować izolację do sytuacji i szybko reagować na wychłodzenie.

Warstwa 1 – liner

To cienkie rękawiczki z merino lub syntetyku. Powinny być na dłoniach cały dzień, nawet w schronisku. Liner działa jak podstawowa bariera: chroni przed nagłą utratą ciepła, gdy na kilka sekund zdejmujesz warstwę wierzchnią.

Dobre modele umożliwiają obsługę telefonu i GPS, więc nie trzeba zdejmować ich co chwilę.

Warstwa 2 – warstwa robocza

To klasyczne rękawiczki zimowe z softshellu lub skóry z membraną. Chronią przed wiatrem, zapewniają dobry chwyt i nadają się do marszu, pracy z kijami, podejść i technicznych fragmentów.

W ruchu dłonie generują ciepło, dlatego ta warstwa ma być dopasowana, odporna na ścieranie i szybka do zakładania.

To rękawice „na dzień”, które zdejmujesz tylko wtedy, gdy potrzebujesz więcej ciepła albo precyzji.

Warstwa 3 – warstwa docieplająca

Postoje, asekuracja, zdjęcia, biwak – to momenty, w których dłonie nie pracują i natychmiast zaczynają marznąć.

W warunkach dużego mrozu najlepiej sprawdzają się puchowe łapawice od PAJAK, które łączą bardzo wysoką izolację z niską wagą.

Brak oddzielonych palców sprawia, że cała dłoń tworzy jedną przestrzeń cieplną, co znacząco ogranicza straty energii. To warstwa „ratunkowa”: używana wtedy, gdy robocze rękawiczki przestają nadążać.

Kiedy zwykłe rękawiczki przestają działać?

Są sytuacje, w których nawet grube rękawice zimowe nie zapewnią ochrony:

  • wiatr powyżej 40 km/h – odbiera ciepło szybciej, niż materiał zdąży je zatrzymać,

  • długi postój – bez ruchu dłonie wychładzają się w ciągu kilkudziesięciu sekund,

  • temperatury poniżej –10°C, szczególnie przy dużej wilgotności,

  • wilgotne dłonie od potu lub śniegu – mokra tkanina błyskawicznie traci właściwości izolacyjne,

  • praca z liną, statywem czy sprzętem – dłonie są w bezruchu, co prowadzi do szybkiego twardnienia i utraty czucia.

To właśnie wtedy łapawice puchowe pełnią rolę ogrzewacza, którego nie zastąpi żadna pojedyncza warstwa.

Dlaczego puch to najlepszy wybór na ekstremalne zimno?

Puch naturalny tworzy strukturę, w której uwięzione jest powietrze ogrzewane przez ciało. To najlepsza znana izolacja przy tak niskiej masie.

Dlaczego?

  • tworzy warstwę o wysokiej zdolności zatrzymywania ciepła,

  • przy masie ok. 200 g daje ochronę porównywalną z dużo cięższymi wypełnieniami syntetycznymi,

  • komory puchowe eliminują mostki zimna,

  • nowoczesne tkaniny z powłoką DWR ograniczają chłonięcie śniegu i wilgoci.

Łapawice puchowe PAJAK to przykład sprzętu, który sprawdza się tam, gdzie zbliżasz się do granicy komfortu — przy asekuracji, na zimnym biwaku czy w strefie silnego wiatru.

To warstwa, której zadaniem jest dostarczyć ciepło natychmiast, bez kompromisów.

Praktyka w terenie – jak używać i dbać o łapawice puchowe?

Żeby łapawice działały tak, jak powinny, trzeba traktować je jak warstwę postojową, nie roboczą. Kilka zasad robi ogromną różnicę:

  • zakładaj je na suche dłonie i suchy liner – wilgoć obniża skuteczność puchu,

  • noś je blisko ciała, najlepiej w wewnętrznej kieszeni kurtki, by nie zamarzały,

  • używaj smyczy nadgarstkowych, szczególnie w silnym wietrze,

  • unikaj kontaktu z mokrym śniegiem,

  • susz w temperaturze pokojowej — nigdy na kaloryferze,

  • przechowuj luźno, nie w worku kompresyjnym,

  • regularnie je wietrz, szczególnie po intensywnym użytkowaniu.

Dzięki temu puch zachowa swoją sprężystość i parametry izolacyjne przez wiele sezonów.

Bezpieczne dłonie = bezpieczna zima w górach

Zimą w górach warstwowanie dłoni to działanie, które realnie wpływa na bezpieczeństwo i komfort. Liner, rękawice robocze i puchowe łapawice tworzą zestaw, który pozwala reagować na każdy etap dnia: od podejścia, przez graniowe odcinki, aż po biwak.

Jeśli planujesz sezon zimowy, sprawdź wyposażenie PAJAK i zbuduj zestaw, który pozwoli skupić się na terenie, a nie na narastającym chłodzie dłoni.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo