Reklama

Miejska Górka. Przedszkolaki w trzech budynkach. Dlaczego?

Opublikowano: sob, 4 wrz 2021 08:00
Autor:

Miejska Górka. Przedszkolaki w trzech budynkach. Dlaczego? - Zdjęcie główne

Oddziały z przedszkola w Konarach przeniesiono do miejscowej szkoły podstawowej

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Edukacja Z nowym rokiem szkolnym, przedszkolaki z Konar mają zajęcia w trzech budynkach. Maluchy zostają w „starej siedzibie”. „Średniaki” uczą obiekcie szkolnym przy kościele, a starszaki - czyli zerówka - w nowo wyremontowanej zabytkowej części. Jaki jest powód tej zmiany?

Reklama

O powód zmiany - a więc ulokowania oddziałów przedszkolnych w kompleksie szkolnym w Konarach zapytali rodzice w liście do naszej redakcji. Jak mówi burmistrz Karol Skrzypczak, zmianę zaproponowała dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Konarach, na którą przystał. Jak twierdzi, sprawa została omówiona już w czerwcu na spotkaniu z dyrekcją i rodzicami.

Wówczas nie było żadnego sprzeciwu dotyczącego tych planów. Przez całe wakacje nikt też nie zadzwonił do mnie w tej sprawie, nie dostałem żadnego pisma - twierdzi Karol Skrzypczak. - Moim zdaniem, wszystko zostało dobrze wytłumaczone. Widziałem nawet akceptację dla kierunku, w jakim zamierzamy działać.

Jak przekazuje burmistrz, powody dla których samorząd zdecycował o ulokowaniu oddziałów w szkole, to poprawa warunków dla dzieci. Przypomina, że korzystanie z placu zabaw przy dotychczasowej siedzibie przedszkola ogranicza rosnąca lipa, która jest pomnikiem przyrody, nie można jej wyciąć, a jej stan może zagrażać bezpieczeństwu maluchów. Ponadto - jak mówi włodarz - szkoła dysponuje innymi przestronnymi salami niż przedszkole. 

Wobec tego, zdecydowano, że najmłodsze dzieci przez najbliższy rok zostaną w „starej siedzibie”. „Średniaki” będą się uczyć obiekcie szkolnym przy kościele, a starszaki - czyli zerówka - w nowo wyremontowanej zabytkowej części kompleksu szkolnego.

Tym samym zapełni nam się baza, dzieci będą mieć lepsze warunki i więcej miejsca, a i plac zabaw zorganizujemy w bardziej dostępnym i bezpiecznym miejscu - zapewnia Karol Skrzypczak.

Dopowiada, że jeden oddział - jeszcze przez rok - pozostanie z dotychczasowym budynku, by nie wyłączać go od razu z użytkowania i, by przez ten czas dostosować toalety w zespole szkolno-przedszkolnym do potrzeb tych najmniejszych dzieci.

To pozwoli jednocześnie dbać nam o budynek do czasu, gdy znajdziemy mu nowe przeznaczenie, a przedszkole  z niego wyprowadzimy. Póki co, nie mamy ani konkretnego pomysłu, ani pieniędzy na to - tłumaczy włodarz gminy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 20 dni temu | ocena +1 / -1

    Mieszkanka

    Nicoletta ale mi też oszczędności ... 4 budynki zamiast 2 (jak zawsze było )

  • 22 dni temu | ocena +1 / -2

    Mieszkaniec

    Najważniejsze, żeby Pani Dyrektor miała wszystko pod nosem, nie licząc się z tym, że dzieci od rana do południa będą musiały maszerować między budynkami. Chore to wszystko!!!

    • 20 dni temu | ocena +0 / -3

      Nicoletta

      Prosze nie opowiadać bezsensownych glupot, Pani Dyrektor na pewno bez znaczenia gdzie ma oddzialy, ona tam nie musi codzienne zaglądać. Szkola w Komarach się zmniejszyła po likwidacji Gimnazjum, są wolne sale, szkola jest za duża dla jednej SP, więc dokoptowali jej przedszkole, żeby zrobić oszczędności i wyłączyć stary budenek z użytkowania. Czyt. Dobra zmiana. Pzdr

  • 23 dni temu | ocena +2 / -1

    Ola

    Taaak. Bo burmistrz słucha co mają rodzice do powiedzenia. Niestety nie patrzy na dobro dzieci tylko swoje! Mam nadzieje, ze chociaż porządny plac zabaw zrobią, bo ten co jest przy orliku to szkoda gadać.

  • 24 dni temu | ocena +1 / -1

    Anabel

    To prawa burmistrz kiedyś uparł się ze nie zrobi parku w lesie i do tej pory nie zrobił widok mówi za siebie

  • 24 dni temu | ocena +2 / -1

    Albert

    Burmistrz jak się uprze to kuniec świata

  • 24 dni temu | ocena +2 / -2

    Rodzic

    Ale mi tez wygoda dla dzieci. Zerowka musi wyjsc z swojego budynku i isc do starszakow by moc zjeść obiad. Teraz jest ciepło ale gdy bedzie zima czy padać to tez beda przechodzic w papciach i sweterkach? I ten brak dywanow chore to znowu polowa dzieci bedzie wiecznie chora czy bede mialy po przeziebiane pęcherze. Niech sobie dyrekcja czy burmistrz sam sobie siedzi na podlodze kilka godz. Bo nie stety dzieci więcej sie bawia na kleczaco itp

  • 24 dni temu | ocena +4 / -1

    Konarczak

    To tylko w Polsce jest możliwe. Przepisy są chore - drzewo jest ważniejsze niż dzieci. Lepiej przenieść dzieci niż wyciąć drzewo.

  • 24 dni temu | ocena +5 / -1

    Mieszkaniec

    Z rodzicami rozmowa wyglądała na wyśmiewaniu ich propozycji , decyzję podjeli Burmistrz z Dyrektorem szkoły w Konarach z dużym naciskiem na Burmistrz. Swoją drogą stary budynek przedszkolny to pewnie już ma kupca , pozostaje tylko czekać na finał tych konspiracji.

    • 24 dni temu | ocena +3 / -1

      Mieszkaniec

      Drzewa nie trzeba wycinać można je ogrodzić a plac przenieś kawałek dalej ale to my ludzie prości umiemy pomyśleć w ten sposób i dojść do porozumienia, ludzie po wyższych szkołach mają wiele chorych ambicji i brak szacunku niejednokrotnie, jak juz coś postanowią nie potrafią odstąpić od swoich decyzji, przyznać się do błędu broniąc sowich nie zawsze słusznych spraw.

  • 24 dni temu | ocena +6 / -1

    Rodzic

    Nie było sprzeciwu pod warunkiem, że wszystkie dzieci będą razem, a warunki panujące w "nowym przedszkolu" zostaną dostosowane do dzieci przedszkolnych! A tam nie zostało zrobione nic w tym kierunku! Toalety za wysokie, umywalki to samo, mało tego w toaletach jest klucz, gdzie dzieci mogą się zamknąć w ubikacji... Nie wspominając już o placu zabaw, który nie jest w ogóle przystosowany do dzieci w wieku powyżej 5lat...