Nad wszystkim czuwał i zabawę prowadził Andrzej Walus, który grał na fortepianie elektrycznym.
Repertuar był do przewidzenia - „Sokoły, „Zielony mosteczek” czy „Marianna”. Bezpretensjonalna zabawa trwała blisko dwie godziny i była ostatecznym pożegnaniem karnawału.
(WJ)