Tydzień pełen spotkań i historii
W dniach 13 - 20 lipca 2026 roku Jutrosin gościł oficjalną delegację z partnerskiej francuskiej gminy Potigny. Wśród kilkunastu przybyłych osób znaleźli się mieszkańcy Potigny, obecna wicemer oraz były mer tej miejscowości.
- Nasi francuscy goście tradycyjnie zamieszkali w domach zaprzyjaźnionych rodzin - podkreśla Urszula Rewera-Kostka z Towarzystwa Przyjaźni Jutrosin-Potigny. - Dla wielu z nich była to kolejna wizyta, ponieważ niektóre polsko-francuskie przyjaźnie trwają już niemal 30 lat - prawie tyle samo, ile oficjalna współpraca partnerska pomiędzy naszymi gminami. Dokładnie 33 lata temu burmistrzowie Jutrosina i Potigny podpisali dokumenty o współpracy, dając początek wyjątkowym relacjom, które z biegiem lat przerodziły się w niemal rodzinne więzi. To właśnie one stanowią największą wartość partnerstwa i sprawiają, że każda kolejna wizyta ma szczególny charakter - dodaje.
Jednym z pierwszych wydarzeń tegorocznego pobytu było upamiętnienie francuskiego Święta Narodowego - 14 lipca. Z tej okazji Romuald Krzyżosiak, burmistrz miasta i gminy Jutrosin, w obecności polskich i francuskich rodzin, zaprosił gości na spacer po Jutrosinie, podczas którego rzybliżył historię miasta oraz pokazał jego najważniejsze zabytki, dzieląc się wiedzą o lokalnym dziedzictwie i regionie.
Poznali Wielkopolskę i Dolny Śląsk
Francuzi zwiedzali również południowo-zachodnią Wielkopolskę.
- Delegacja odwiedziła Rydzynę i Leszno, poznając miejsca związane ze Stanisławem Leszczyńskim - dwukrotnym królem Polski i teściem króla Francji Ludwika XV. Jego postać stanowi piękny symbol historycznych więzi łączących Polskę i Francję. Kolejnymi punktami na trasie wizyty były Rawicz, gdzie szczególne wrażenie na naszych gościach wywarła nowoczesna biblioteka multimedialna, Żmigród z malowniczym parkiem i ruinami zamku Hatzfeldów oraz Małe Muzeum Ludowe w Marcinowie. Niezwykła kolekcja, gromadzona przez Mariana Kowalskiego, przez niemal całe jego ponad 90-letnie życie, wzbudziła duży podziw - zauważa Urszula Rewera-Kostka
Goście pojechali także kilka kilometrów na południe od Żmigrodu. Zatrzymali się w miejscowości Sanie.
- Tam nasi goście mogli zobaczyć hodowlę wielbłądów, poznać ciekawostki dotyczące tej niezwykłej hodowli, a nawet skosztować wielbłądziego mleka. Było to doświadczenie, którego z pewnością długo nie zapomną - podkreśla przedstawicielka towarzystwa.
Dopowiada, że program obfitował w liczne atrakcje i wycieczki. Kluczowe były jednak wspólnie spędzone chwile z zaprzyjaźnionymi rodzinami.
- Codzienne rozmowy, wspólne posiłki, spotkania i możliwość poznania życia „od środka” tworzą doświadczenia, których nie zapewni nawet najlepiej zorganizowana wycieczka i które budują trwałe relacje i prawdziwe przyjaźnie - dodaje.
Intensywny tydzień
Czas minął bardzo szybko.
- Nasi francuscy przyjaciele wyjechali do swoich domów pełni pięknych wspomnień, wdzięczni za serdeczne przyjęcie i gościnność mieszkańców i władz gminy Jutrosin. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w organizacji pobytu gości z Francji i otworzyli przed nimi drzwi swoich domów. Jednocześnie zapraszam wszystkich zainteresowanych współpracą do włączenia się w działalność naszego stowarzyszenia. To doskonała okazja do nawiązania nowych znajomości, poznania innej kultury oraz uczestniczenia w wyjątkowych wydarzeniach, które od lat łączą mieszkańców Jutrosina i Potigny - podsumowuje Urszula Rewera-Kostka.