Wydarzenie zorganizowało grono pedagogiczne wraz z pracownikami Szkoły Podstawowej nr 3 w Rawiczu. Sala sportowa była pięknie ustrojona, ale i szczelnie wypełniona. Uczniowie z rodzicami i bliskimi, pracownicy szkoły, a także goście, na czele ze starostą Adamem Sperzyńskim i ks. kan. Wojciechem Prostakiem, przyszli na koncert dla Niny.
- Wśród nas jest dziewczynka, która codziennie wita nas swoim przepięknym i serdecznym uśmiechem. Mimo swojej choroby jest pogodna i radosna, "zaraża" nas swoim optymizmem. Dlatego my, droga Ninko, chcemy odwzajemnić Ci się tym samym. Chcemy wlać do Twojego kochanego serduszka jeszcze więcej radości i jeszcze więcej pogody ducha - podkreślały prowadzące wydarzenie.
Zbiórka na leczenie dziewczynki, u której zdiagnozowano Zespół Pearsona - rzadką chorobę genetyczną: TUTAJ.
Przed zgromadzonymi zaprezentowali się uczniowie, którzy, m.in. śpiewali, grali na instrumentach i prezentowali swoje talenty. Grono pedagogiczne i pracownicy szkoły wystąpili w inscenizacji wiersza Jana Brzechwy "Na straganie". Rewelacyjnie zaprezentowały się mażoretki z grupy Corda. Przed publicznością wystąpiła także Izabela Możdżeń z zespołem, w skład którego wchodzili: Sebastian Frąckowiak, Krzysztof Jankowski, Radosław Skopiński, Sławomir Gwizdek i Maciej Pląskowski.
- Bardzo dziękuję moim pracownikom, którzy przygotowali tę uroczystość. Jestem mega dumna, że mogliśmy to wydarzenie zorganizować. Mamy też prezenty dla Niny - od wszystkich pracowników szkoły - podkreśliła dyrektor Małgorzata Mamot.
W trakcie imprezy odbyły się loterie, m.in. obrazów Weroniki Kajak, czapki i komina dziecięcego, a także voucherów na tatuaż czy przejażdżkę pojazdem ciężarowym. Pieniądze do puszek zbierali wolontariusze. Na zakończenie wydarzenia chętni mogli skosztować pysznego tortu.
- W to wydarzenie włączyła się cała społeczność szkolna. Nie było osoby, która by odmówiła - mówi Sławomir Gwizdek, nauczyciel i wychowawca dziewczynki. - Wystarczyło rzucić hasło, a wszyscy zaangażowaliśmy się całym sercem. Myśleliśmy o tym koncercie od miesiąca, może półtora. Na początku były pierwsze ustalenia i pomysły, później stworzyliśmy scenariusz i przystąpiliśmy do prób. Efekt widzieliśmy dzisiaj. Myślę, że się podobało - dodał.
Czytaj także: Mikołajki w "medyku"