Jubileusz "Wisieloków". Obrzęd weselny na początek uroczystości
Po mszy w kościele pw. Chrystusa Króla i Zwiastowania NMP w Rawiczu, odprawionej w intencji zmarłych członków „Wisieloków”, kolorowy korowód przeszdł do domu kultury, gdzie w sali widowiskowej odbyło się świętowanie 50-lecia istnienia „Wisieloków”. Pierwszym punktem uroczystości był obrzęd weselny w reżyserii Sandry Bujak-Gwardy, zainscenizowany przez członków zespołu, kapelę „Ignysie” i Rawicki Teatr Komedii. Było w nim wszystko, co kojarzy się z weselem - błogosławieństwo rodziców, przyśpiewki, tańce, przejście pary młodej przez symboliczną bramę, oczepiny i poczęstunek dla gości.
Oficjalną część uroczystości prowadzili Grażyna Konopka (prezeska utworzonego w 2003 r. Stowarzyszenia Zespołu Regionalnego "Wisieloki" w Szymanowie) i Dariusz Taraszkiewicz (dyrektor Domu Kultury w Rawiczu). Grażyna Konopka barwnie opowiedziała o historii zespołu, podkreślając zasługi Anny i Franciszka Brzeskotów.
Powstanie zespołu „Wisieloki”
Jako oficjalny początek istnienia „Wisieloków”, których założycielami byli Anna i Franciszek Brzeskot, przyjęto datę 1 września 1974 r. Członkami zespołu były dorosłe osoby. W 1982 r. powstał Młodzieżowy Zespół Regionalny, obejmujący dzieci i młodzież w wieku od 4 do 20 roku życia.
Anna Brzeskot opracowała kilkanaście scenariuszy obrzędów i zwyczajów dla potrzeb scenicznych. Franciszek Brzeskot zanotował kilkaset pieśni, przyśpiewek i kolęd, zgromadził też wzory haftów lokalnych. Ponadto był budowniczym dud wielkopolskich i nauczycielem gry na nich oraz na skrzypcach podwiązanych.
W zasadzie historia zespołu „Wisieloki”, jak wynika ze wspomnień Grażyny Konopki, zamieszczonych na łamach Tygodnika Poradnik Rolniczy sięga czasów przedwojennych. Anna Brzeskot zdała w 1934 r. maturę w Państwowym Seminarium Nauczycielskim Żeńskim w Lesznie, kształcącym nauczycieli. Potem pracowała w szkole ćwiczeń przy leszczyńskim Liceum Pedagogicznym. Któregoś roku miała przygotować dzieci do jakiejś inscenizacji z tańcem na przyjazd inspektora z jednostki nadzorującej. Gdy przyjechał i zobaczył dzieci oraz Annę Brzeskot w strojach przez nią uszytych, podobno powiedział: „Ty to powinnaś występować w prawdziwym zespole ludowym”.
- W 1974 r. roku Szymanowo miało zorganizować dożynki gminne - wspomina Grażyna Konopka. - Naczelnik gminy, Zdzisław Maćkowiak, nazywany dziś ojcem chrzestnym zespołu, znając talenty Anny, zaproponował jej przygotowanie oprawy. Znała świetnie obrzęd oraz przyśpiewki, więc stworzyła widowisko. Trzeba było obśpiewać wójta, gospodarza, sołtysa, mleczarnię. Przyśpiewki były żartobliwe, ale trochę miały kąsać. Mnie wtedy nie było, byłam w szkole średniej, kształciłam się na ogrodnika, nie chciałam pracować przy zwierzętach, bo w dzieciństwie wystarczająco napasłam się krów. Kiedy wróciłam, zespół już istniał - mówiła. - Tańczyłam „u pani Anny” w szkole, kiedy jeszcze nie było mowy o zespole. Pamiętam, że wuefy z panią Anną były bardziej taneczne.
Z okazji XX-lecia Rawickiego Towarzystwa Kulturalnego w 1983 r. ukazała się broszura „Kultura Rawicka”. Przy jej wydaniu współpracowali Koło Przyjaciół Rawicza i dom kultury. To praca zbiorowa pod redakcją Leona Nowaka. Przeczytać tam można również o „Wsielokach”. Do 1983 r. odnotowano około 200 występów zespołu, udostępnionych także przez radio i telewizję. Do tej pory te liczby można śmiało kilkukrotnie pomnożyć. „Wisieloki” zdobyły wiele nagród i wyróżnień, a Anna Brzeskot została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Anna Brzeskot zmarła w listopadzie 2000 r., a jej mąż Franciszek - 1 kwietnia 2002 r.
Źródła: www.nagrodakolberg.pl, tygodnik-rolniczy.pl, broszura „Zespół Regionalny WISIELOKI”
Gratulacje, życzenia, uhonorowanie Grażyny Konopki statuetkami
Po obrzędzie weselnym Grażyna Konopka podziękowała wszystkim w nim uczestniczącym, przedstawiła również byłych członków „Wisieloków”. Zgromadzeni w sali widowiskowej goście na stojąco odśpiewali „Sto lat”.
Potem nastąpił długi epizod gratulacji i życzeń. Składali je burmistrz Grzegorz Kubik oraz starosta Adam Sperzyński, samorządowcy, zaproszeni goście, zaprzyjaźnione zespoły folklorystyczne, delegacje instytucji kulturalnych i osoby prywatne. Grażyna Konopka od władz gminy i powiatu odebrała statuetki Niedźwiedzia i Moździerza, a Fundacja Dudziarz.eu uhonorowała ją pamiątkowym medalem i nagrodą finansową. Z gości głos zabrali m.in. Tomasz Łuczak (koordynator ds. niematerialnego dziedzictwa kulturowego Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Wielkopolsce), Jadwiga Boguzka-Brzeskot (córka Anny i Franciszka), Eugeniusz Kurasiński (choreograf zespołu „Wiseloki”) i Zdzisław Maćkowiak.
Końcowym akcentem uroczystości był poczęstunek w sali witrażowej i biesiada. Najbardziej wytrwali mogli potańczyć przy muszyce kapeli „Ignysie”.
*Skąd się wzięła nazwa „Wisieloki”?
Okazuje się, że wynika ze zwykłego błędu. Etymolożka z Instytutu im. Oskara Kolberga stwierdziła, że poprawne brzmienie słowa to wiesielok. Kiedy zespół śpiewał „Miała matka wiesieloka”, czyli wesołka, rozbrykanego dzieciaka, pasącego gęsi, ale nie chuligana, w śpiewie znikało „e” i robił się „wisielok”. Anna Brzeskot nie miała tej wiedzy, więc na jednej z prób przyjęto jako nazwę „wisieloka” z przyśpiewki.
O tym, jak wyglądały obrzędy dożynkowe zespołu "Wisieloki" można o tym przeczytać TUTAJ.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.