Magia hazackich tradycji. Dlaczego darcie pierza wciąż fascynuje?
Darcie pierza, niegdyś stały element wiejskiego krajobrazu, w Zawadach przeżywa swój renesans. To żmudne zajęcie polegające na oddzielaniu puchu od twardych stosin piór, dawniej było koniecznością, by przygotować ciepłe kołdry i poduszki. Dziś, dzięki inicjatywie KGW „Fajne Babki”, stało się pretekstem do wielopokoleniowego spotkania.
W świetlicy wiejskiej w Zawadach zasiedli miłośnicy tej tradycji. Choć praca wymaga precyzji, nikt nie narzekał na nudę. Przy miskach pełnych puchu toczyły się rozmowy, śpiewano pieśni i wymieniano lokalne nowinki.
- Darcie pierza, gra w karty, szachy i warcaby. Spotkanie wielopokoleniowe, wspólny wieczór w zawadzkiej świetlicy, pełen rozmów, śmiechu i muzyki - wylicza Karolina Maćkowiak, szefowa KGW „Fajne Babki”.
Nie tylko praca, ale i wspólnota
Współczesne darcie pierza ma też wymiar praktyczny - dochód ze sprzedaży własnoręcznie wykonanych, naturalnych kołder zasila konto KGW, pozwalając na dalszą działalność i integrację lokalnej społeczności. Tradycja ta przyciąga również panów, którzy czas spędzają na integracji przy szachownicach i kartach.
Wyjątkowy klimat spotkania doceniają goście. Wśród uczestników, jak co roku, pojawili się burmistrz gminy Rawicz, Grzegorz Kubik wraz z małżonką.
- Co roku z żoną naprawdę czekamy na ten wieczór. Darcie pierza na Hazach ma w sobie coś wyjątkowego. To powrót do korzeni i do wspomnień z dzieciństwa, gdy takie spotkania były czymś zupełnie naturalnym. Jest spokój, są rozmowy, śmiech i zwykła ludzka bliskość. Na chwilę wszystko zwalnia, a człowiek czuje się jak dawniej - komentuje burmistrz Grzegorz Kubik.
Tradycja, która daje oddech
W dzisiejszym świecie "tu i teraz" staje się luksusem. Wydarzenie w Zawadach pokazuje, że kultywowanie dawnych zwyczajów to nie tylko dbałość o historię, ale przede wszystkim potrzeba bliskości i szczerości w relacjach międzyludzkich.
- Bez pośpiechu, bez planów, po prostu tu i teraz. Dużo w tym szczerości i prawdziwości, z których rodzi się tradycja. Piękna tradycja. Dziękujemy za zaproszenie i za to, że w Zawadach takie chwile wciąż są możliwe - dodaje Grzegorz Kubik.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.