Zapomniana tradycja powróciła. "Tu wszystko zwalnia, czuć prawdziwość" [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zapomniana tradycja powróciła. "Tu wszystko zwalnia, czuć prawdziwość" [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: FB KGW Fajne Babki z Zawad
Zobacz
galerię
20
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaW dobie pośpiechu i technologii mieszkańcy Zawad udowadniają, że stare zwyczaje mają niezwykłą moc przyciągania. Koło Gospodyń Wiejskich „Fajne Babki” po raz kolejny zorganizowało wspólne darcie pierza, które przyciągnęło nie tylko mieszkanki Hazów, ale i gości z całego powiatu rawickiego. - To powrót do korzeni i wspomnień z dzieciństwa - przyznają uczestnicy wydarzenia, które stało się regionalnym fenomenem.
reklama

Magia hazackich tradycji. Dlaczego darcie pierza wciąż fascynuje?

Darcie pierza, niegdyś stały element wiejskiego krajobrazu, w Zawadach przeżywa swój renesans. To żmudne zajęcie polegające na oddzielaniu puchu od twardych stosin piór, dawniej było koniecznością, by przygotować ciepłe kołdry i poduszki. Dziś, dzięki inicjatywie KGW „Fajne Babki”, stało się pretekstem do wielopokoleniowego spotkania.

W świetlicy wiejskiej w Zawadach zasiedli miłośnicy tej tradycji. Choć praca wymaga precyzji, nikt nie narzekał na nudę. Przy miskach pełnych puchu toczyły się rozmowy, śpiewano pieśni i wymieniano lokalne nowinki.

- Darcie pierza, gra w karty, szachy i warcaby. Spotkanie wielopokoleniowe, wspólny wieczór w zawadzkiej świetlicy, pełen rozmów, śmiechu i muzyki - wylicza Karolina Maćkowiak, szefowa KGW „Fajne Babki”.

reklama

Nie tylko praca, ale i wspólnota

Współczesne darcie pierza ma też wymiar praktyczny - dochód ze sprzedaży własnoręcznie wykonanych, naturalnych kołder zasila konto KGW, pozwalając na dalszą działalność i integrację lokalnej społeczności. Tradycja ta przyciąga również panów, którzy czas spędzają na integracji przy szachownicach i kartach.

Wyjątkowy klimat spotkania doceniają goście. Wśród uczestników, jak co roku, pojawili się burmistrz gminy Rawicz, Grzegorz Kubik wraz z małżonką.

- Co roku z żoną naprawdę czekamy na ten wieczór. Darcie pierza na Hazach ma w sobie coś wyjątkowego. To powrót do korzeni i do wspomnień z dzieciństwa, gdy takie spotkania były czymś zupełnie naturalnym. Jest spokój, są rozmowy, śmiech i zwykła ludzka bliskość. Na chwilę wszystko zwalnia, a człowiek czuje się jak dawniej - komentuje burmistrz Grzegorz Kubik.

reklama

Tradycja, która daje oddech

W dzisiejszym świecie "tu i teraz" staje się luksusem. Wydarzenie w Zawadach pokazuje, że kultywowanie dawnych zwyczajów to nie tylko dbałość o historię, ale przede wszystkim potrzeba bliskości i szczerości w relacjach międzyludzkich.

- Bez pośpiechu, bez planów, po prostu tu i teraz. Dużo w tym szczerości i prawdziwości, z których rodzi się tradycja. Piękna tradycja. Dziękujemy za zaproszenie i za to, że w Zawadach takie chwile wciąż są możliwe - dodaje Grzegorz Kubik.

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo