Odszedł Artur Pawlak
Artur Pawlak był komendantem gminnym ZOSP RP w Jutrosinie. Od lat aktywnie działał w OSP Ostoje. Angażował się w wiele inicjatyw w swojej jednostce, na terenie gminy Jutrosin czy powiatu rawickiego.
- Nie ma słów, które oddadzą smutek jaki jest w naszych sercach - podkreślili we wzruszającym wpisie ochotnicy z OSP Ostoje w mediach społecznościowych.
W przeszłości pełnił służbę jako funkcjonariusz w Komendzie Powiatowej PSP w Miliczu. Był aspirantem sztabowym. Piastował funkcję zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Miliczu.
Jak zgodnie podkreślają strażacy ochotnicy, był nie tylko oddanym ratownikiem, ale przede wszystkim człowiekiem o wielkim sercu - zawsze gotowym nieść pomoc, wspierać innych i dzielić się swoim doświadczeniem. Swoją postawą, zaangażowaniem i spokojem budował autorytet, który na zawsze pozostanie w pamięci strażaków. Przez lata służby wychował kolejne pokolenia druhen i druhów, ucząc ich odpowiedzialności, odwagi i szacunku do munduru. Dla wielu był mentorem i przyjacielem.
- Wielki społecznik, dobry człowiek, przyjaciel strażackich dzieci i młodzieży, pasjonat pożarnictwa - wspomina Krzysztof Skrzypczak, emerytowany zastępca komendanta powiatowego PSP w Rawiczu. - Osoba, która nigdy nie odmówiła pomocy, zarażała pozytywną energią, wprowadzała przyjazną atmosferę podczas różnych wydarzeń. Artur miał w sobie to coś, co pozwalało mu integrować ludzi, z którymi pracował. Najlepszym tego przykładem są obozy Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych, które współtworzył i w których uczestniczył jako instruktor. Przyjacielu, dziękuję za wszystko. Do zobaczenia...
Artur Pawlak pracował także w Przedszkolu w Szkaradowie.
- Nasze serca pękły dzisiaj na milion drobnych kawałków - napisała Beata Michalak, dyrektor przedszkola w mediach społecznościowych.
Pogrzeb został zaplanowany na czwartek (9 kwietnia) o godz. 11.00 w Szkaradowie.