Reklama

Nowe ustalenia w sprawie dramatu zwierząt w Sarnówce

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Adobe Stock

Nowe ustalenia w sprawie dramatu zwierząt w Sarnówce - Zdjęcie główne

foto Adobe Stock

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Rolnictwo Jak informowaliśmy 5 stycznia, w Sarnówce Powiatowy Inspektorat Weterynarii w asyście rawickiej policji odebrał z jednego z gospodarstw zaniedbane zwierzęta. Udało się nam ustalić nowe fakty.

Jak przekazała w piątek, 5 stycznia 2023 r., asp. sztab. Beata Jarczewska z Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu policjanci zostali poproszeni o asystę podczas odbierania zaniedbanych zwierząt, której dokonywali inspektorzy PIW w Rawiczu. Podczas akcji zabrano z gospodarstwa zarówno żywe jak i padłe zwierzęta.

- Wczoraj były odbierane zwierzęta, które już padły. Dzisiaj poproszono nas o kolejną asystę, gdzie zabierano żywe zwierzęta w stanie zaniedbanym - relacjonowała 5 stycznia policjantka. Poinformowała, że podczas drugiej wizyty odebrano 16 sztuk bydła, a 4 pozostawiono na miejscu, ponieważ nie były w stanie samodzielnie przejść do transportu. Według relacji policjantki, podjęto decyzję o pozostawieniu ich na kolejny dzień i "podleczeniu" po czym miała zapaść decyzja czy zwierzęta będą przewiezione w bezpieczne miejsce, czy na ubój.

Nikt sie nie odzywał

W poniedziałek, 9 stycznia próbowaliśmy ustalić kolejne fakty związane ze sprawą. Niestety, nikt z PIW nie chciał się wypowiedzieć, a Urząd Miasta i Gminy w Rawiczu jedynie potwierdził, że do takiego zdarzenia doszło i że jego przedstawiciele byli obecni na miejscu. Wypowiadać nie chciał się również sołtys Sarnówki.

Nie wszystkie przeżyły

W czwartek, 12 stycznia, w sprawie wypowiedziała się Dominika Kmet, Powiatowy Lekarz Weterynarii z Rawicza. Poinformowała, że w gospodarstwie było 29 sztuk bydła w stanie skrajnego wyniszczenia. 

- Warunki trzymania tych zwierząt nie były aż tak tragicznie. Jednak nie miały one wystarczającej ilości pokarmu i wody, żeby być w odpowiedniej kondycji - przekazała.

W wyniku działań przeprowadzonych przez PIW, gospodarzowi odebrano wszystkie zwierzęta.

- Na dzień dzisiejszy w tym gospodarstwie nie ma już żadnych zwierząt - poinformowała Dominika Kmet.

Przekazała, że z całego stada 10 sztuk nie zostało przetransportowanych do miejsca docelowego - 9 sztuk zwierząt było padłych już w momencie przybycia inspektorów PIW, a jedna została uśpiona. Ostatecznie więc 19 zwierząt trafiło w bezpieczne miejsce. Nadmienia również, że bydło było własnością gospodarza. Jak przekazała, sprawa została już zgłoszona do prokuratury.

 

Byli tam nie przez przypadek

Jak w ogóle doszło do tego, że inspektorzy PIW pojawili się w tym gospodarstwie? Jak przekazała nam Dominika Kmet, inspekcja otrzymała anonimowe zawiadomienie.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy