Walka, kartki, pot, krew, piękne gole i kontrowersje. Podsumowanie 18. kolejki w V lidze i klasie okręgowej

Opublikowano:
Autor:

Walka, kartki, pot, krew, piękne gole i kontrowersje. Podsumowanie 18. kolejki w V lidze i klasie okręgowej - Zdjęcie główne
Autor: D. Bela/Orla Jutrosin | Opis: Od lewej: Mateusz Straburzyński (za nim Wiktor Kopij), Oskar Cierniak i przedmeczowa mobilizacja Orli Jutrosin
Zobacz
galerię
9
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportTrzecie spotkania wiosną rozegrały zespoły z V ligi i klasy okręgowej. Jako jedyna komplet punktów wywalczyła Sarnowianka.
reklama

Remis Rawii

Piątoligowcy spotkali się w Rawiczu. Miejscowa Rawia podejmowała zespół LKS-u Jankowy 1968. W spotkaniu padły dwa gole. Na prowadenie wyszli goście w 60. minucie. W ostatniej akcji meczu odpowiedzieli goście. Sporo ożywienia w ataku wniósł rezerwowy Karol Deka. Był faulowany w szesnastce. Sędzia - mimo protestów przyjezdnych - wskazał na wapno. Nerwy na wodzy utrzymał Oskar Cierniak. Doprowadził do wyrównania. Po chwili arbiter zakończył spotkanie. 

Rawia zanotowała pierwszy remis w rozgrywkach. Po 18. spotkaniach zajmuje jedenastą lokatę. Zespół zgromadził 22 punkty. 

Rawia Rawicz - LKS Jankowy 1968 1:1 (0:0)
Bramki: 
0:1 Jakub Urbański (60')
1:1 Oskar Cierniak (96')

reklama

Skład Rawii: M. Wolny - F. Pląskowski (56′ J. Skrzypek), D. Twardowski (75′ K. Jurdeczka), S. Orłowski, O. Cierniak, M. Witkowski (60′ K. Deka), A. Herman, J. Kowalski (73′ J. Kapała), T. Pokładek (67′ B. Głowacz), P. Wawrzyniak, K. Cugier

Pięć goli w Czerninie

Drugi komplet punktów na wiosnę wywalczyła Sarnowianka. Wygrała w Czerninie z Ruchem Bojanowo. W meczu brzmiał wynik 2:3.

Rezultat mógł być lepszy dla gospodarzy. Od 75. minuty grali z przewagą zawodnika. Murawę opuścił Mateusz Straburzyński, który został ukarany czerwoną kartką, będących konsekwencją dwóch żółtych. Bojanowianie nie wykorzystali także dwóch rzutów karnych. 

- Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, mieliśmy dużą przewagę, stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych, prowadziliśmy 2:1 - komentuje Sławomir Wendzonka, trener Ruchu. - Szkoda, że w tej pierwszej połowie nie uzyskaliśmy przewagi dwóch bramek. Źle weszliśmy w spotkanie po przerwie. Straciliśmy dwie bramki, w tym jedną kuriozalną. Nie strzeliliśmy dwóch rzutów karnych, mieliśmy parę sytuacji bardzo klarownych, których też nie wykorzystaliśmy, cóż więcej można powiedzieć? Piłkarsko źle nie wyglądamy, aczkolwiek brakuje nam tego szczęścia. Mam nadzieję, że tam w czasie tej rundy będzie nam ono jeszcze sprzyjało - podsumowuje. 

reklama

Mecz ocenił także trener Sarnowianki, Michał Rejek

- Wiedzieliśmy, jak będzie wyglądać mecz z Ruchem - walka, kartki, pot, krew. Pierwsze dwadzieścia minut rywale na nas ruszyli. Stworzyli trzy sytuacje, w tym dwie zakończyły się bramką po naszych błędach - powiedział Michał Rejek, trener Sarnowianki. - Wchodząć do szatni, powiedziałem, że wiemy, co mamy robić, że spróbujmy rywala zaatakować. Na początku drugiej połowie strzeliliśmy na 2:2 po golu Adriana Roszaka. Po wyrównaniu stanęliśmy wysoko, po jednej z prób przeniesienia piłki na naszą połowę, piłkę odbił Dawid Kramarczyk i spadła ona pod nogi Mikołaja Górniaka. Wyszedł sam na sam. Z zimną krwią wykorzystał sytuację na 3:2. Dużo meczu było jednak wciąż przed nami. Ruch nas do końca atakował. Ciśnienia nie utrzymał Mateusz Straburzyński. Obejrzał dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Szkoda, ale porozmawialiśmy o tym po spotkaniu. Mówiłem, że jest tak świetnym zawodnikiem, że nie musi tego udawadniać kartkami, a bramkami. Wcześniej strzelił przepiękną z rzutu wolnego z 30-35 metrów - stadiony świata. W tym dniu w naszej ekipie fantastycznie zaprezentował się Piotr Wojtyczka. Został zawodnikiem meczu. Miał wiele pewnych interwencji, a w tym obronił dwa rzuty karne. Pokazał, że jest świetnym bramkarzem. Przed nami spotkanie z Tęczą-Osą Osieczna. Zespół wygrał w Jutrosinie, ale rywala się nie boimy. Idziemy po trzy punkty, bo celem jest utrzymanie w lidze. Mimo tego, że pech nas nie omija i mamy mnóstwo kontuzji w zespole, musimy sobie radzić - dodał. 

reklama

Sarnowianka zajmuje ostatnią, szesnastą lokatę w Red Box klasie okręgowej, gr. 4. Zgromadziła 12 punktów. Piętnastą lokatę zajmuje Ruch. Ma 16 punktów. Bojanowianie są blisko poprzedzających rywali. Tracą trzy punkty do Piasta Belęcin. Ta ekipa zajmuje bezpieczne, trzynaste miejsce w klasie okręgowej.

Ruch - Sarnowianka 2:3 (2:1)
Bramki:
1:0 Filip Piotrowski (5')
1:1 Mateusz Straburzyński (28')
2:1 Mikołaj Berger (30')
2:2 Adrian Roszak (48')
2:3 Mikołaj Górniak (67')

Skład Ruchu: M. Pastor - F. Piotrowski, W. Hankiewicz, R. Smektała, E. Kleiber, G. Berger,  M. Berger (71' M. Jarczewski), M. Poprawa (83' J. Dziubałka), M. Cheba, M. Rybarczyk (83' Sz. Prozorowski), R. Lipowicz

Skład Sarnowianki: P. Wojtyczka - P. Bernadek, W. Klima, A. Pawlak, K. Stachowiak (33' B. Biegała), D. Kramarczyk, M. Górniak, M. Duszak (65' F. Bojdo), W. Kopij, M. Straburzyński, A. Roszak

reklama

Zimny prysznic Orli

Z pierwszej na drugą lokatę spadła Orla Jutrosin. Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach wiosną - z Ruchem Bojanowo i Wisłą Borek Wielkopolski - przyszedł mecz, który nie ułożył się po myśli podopiecznych Tomasza Skrzypczaka. Orla przegrała na własnym stadionie z Tęczą-Osą Osieczna. Wynik brzmiał 0:4. 

- Uważam, że do 44 minuty mieliśmy mecz pod kontrolą. Do tego czasu utrzymywał się wynik 0:0 - mówi Tomasz Skrzypczak, trener Orli. - Mieliśmy pomysł na na grę, stwarzaliśmy sytuację i tylko kwestią czasu było to, aż strzelilibyśmy bramkę. Wtedy byłoby z każdą minutą łatwiej. W 44. minucie sędzia zarządził rzut karny za rzekomą rękę. Nasz zawodnik się upierał, że nie było ręki. Nie mnie to oceniać, stałem za daleko, więc nie podważam decyzji sędziego. Od tego jednak zaczęły się wszystkie nasze kłopoty. Przeciwnik był bardzo nisko ustawiony i nas wypunktował jak rasowy bokser. W drugiej połowie nie podjęliśmy walki i nie byliśmy sobą. Trzeba oddać przeciwnikowi, że wynik 4:0 nie jest przypadkowy. Naprawdę dobrze funkcjonował - dodał. - Stąpamy twardo po ziemi, wiemy, że trzeba solidnie trenować. Samo się nic nie zrobi. Cieszę się, że chłopaki ciężko pracują. Jesteśmy pozytywnie nastawieni. Czekamy na kolejne spotkanie z Rydzyniakiem i to jest fajne w piłce, że już tydzień od porażki można się szybko zrehabilitować - podsumował. 

Orla - Tęcza-Osa Osieczna 0:4 (0:1)
Bramki:
0:1 Jakub Homski (45')
0:2 Dawid Samolewski (78')
0:3 Krzysztof Kaczyński (83')
0:4 Krzysztof Kaczyński (85')

Skład Orli: M. Naskręt - S. Herman, J. Żyto, M. Kostka, K. Grocholski, M. Niestrawski (84' A. Spychalski), M. Samol (57' K. Kowalski), I. Górniak (77' E. Nogała), M. Świątek, J. Smektała, K. Plewa 


Fot. Orla Jutrosin

Zapowiedzi spotkań w najbliższy weekend:

Red Box V liga, gr. 3

29 marca, godz. 14.00
Rawia Rawicz - Korona Wilkowice 

Red Box klasa okręgowa, gr. 4

28 marca, godz. 15.00
Sarnowianka Sarnowa - Tęcza-Osa Osieczna

28 marca, godz. 15.00
PKS Racot - Ruch Bojanowo

29 marca, godz. 11.00
Rydzyniak Rydzyna - Orla Jutrosin

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
reklama
reklama
logo