Rewanże zainaugurowała od wygranej nad beniaminkiem 4:0, który ciałem jest jeszcze w „okręgówce”, ale głową w niższej klasie. Wiesław Zapłata łatwo wylicza braki swoich podopiecznych. W większości meczów obecnego sezonu powtarzają te same „byki”, słono płacąc frycowe zarezerwowane dla pierwszoroczniaka. Nad Orlą zabrakło im wyrachowania i zimnej krwi.
Więcej na ten temat we wtorek w „Życiu Rawicza”