Nie poprawiła swojego miejsca w rankingu, ale na pewno swoje nastroje, popsute trzema porażkami z rzędu, jedenastoma jesienią.
Z przebiegu gry w pierwszej połowie, mogła czuć niedosyt. Inicjatywa należała do niej. Piłka „chodziła” od nogi do nogi, aż pod bramkę PKS. Zabrakło jednego - goli.
Relację z meczu przeczytasz w „Życiu Rawicza”