Siatkarski weekend w Pakosławiu. Drużyny z całej Polski walczyły o zwycięstwo

Opublikowano:
Autor:

Siatkarski weekend w Pakosławiu. Drużyny z całej Polski walczyły o zwycięstwo - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Kinder
Zobacz
galerię
97
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportDwa dni, kilkanaście zespołów i wiele godzin sportowej rywalizacji. W hali sportowej w Pakosławiu odbył się weekendowy turniej siatkówki, podczas którego do gry przystąpili zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Nie zabrakło rywalizacji, skupienia oraz uśmiechu, który nie znikał z twarzy uczestników ani na moment.
reklama

Dziewięć godzin rywalizacji mężczyzn

Pierwszy dzień turnieju upłynął pod znakiem rywalizacji mężczyzn, która zgromadziła dziesięć zespołów: Pandy Warszawa, Szczupaki Smolice, Kaniasiatka Zryw Gostyń, Zadyszka Bukownica, Tarczyński Active Team, Parzew Team, OSP Jeziora, Thunder Raszków, UKS 6 Rawicz oraz MOS Voley Jelenia Góra. Drużyny rozlosowano do dwóch grup, w których w sobotę rozegrano po dziesięć spotkań. Rywalizacja grupowa wyłoniła zespoły, które awansowały do fazy pucharowej. Zmagania trwały aż dziewięć godzin, a na boisku nie brakowało walki o każdą piłkę. W półfinałach Pandy Warszawa zmierzyły się z Parzew Team. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem drugiej z drużyn 2:1. W drugim półfinale Kaniasiatka Zryw Gostyń przegrała z Thunder Raszków również 1:2. W meczu o trzecie miejsce Pandy Warszawa pokonały Kaniasiatkę Zryw Gostyń 2:0. W wielkim finale Thunder Raszków zwyciężył Parzew Team 2:1, zapewniając sobie pierwsze miejsce w turnieju.

reklama

Klasyfikacja końcowa turnieju mężczyzn

1. Thunder Raszków
2. Parzew Team
3. Pandy Warszawa
4. Kaniasiatka Zryw Gostyń

Pozostałe miejsca nie zostały uwzględnione w przekazanej klasyfikacji.

Na uwagę zasługiwał udział drużyn, które przyjechały do Pakosławia z odległych części Polski. W turnieju wystąpiły między innymi Pandy Warszawa oraz MOS Voley Jelenia Góra.

- Bardzo wysoki poziom był w turnieju mężczyzn. Zespoły z miejsc 1-3 zaprezentowały wysoki poziom techniczny i taktyczny. W porównaniu z poprzednim turniejem poziom był wyższy - ocenił Marcin Wlekliński, organizator wydarzenia.

Podkreślił również postawę zespołu ze stolicy, który mimo długiej podróży i wielu godzin spędzonych na boisku był blisko awansu do finału.

reklama

- Należy też docenić zespół z Warszawy, który po przejechaniu kilkuset kilometrów i dziewięciu godzinach gry był blisko gry w finale - powiedział.

W niedzielę do gry przystąpiły kobiety

Dzień później swoje umiejętności mogły zaprezentować kobiety. W hali sportowej w Pakosławiu rywalizowało osiem drużyn: Syreny Wąsosz, Spice Team, Siostrzany Atak, Babski Team, UKS Olimpik Wrocław, Atomówki, ZS Jutrosin oraz Leszno Team.

Zespoły podzielono na dwie grupy, w których rozegrano po sześć spotkań. Z grupy A awans do półfinałów wywalczyły Spice Team i Syreny Wąsosz, natomiast z grupy B - Olimpik Wrocław i Atomówki. W pierwszym półfinale Olimpik Wrocław pokonał Syreny Wąsosz 2:0. W drugim Spice Team zwyciężył z Atomówkami 2:1. Spotkanie o trzecie miejsce zakończyło się wygraną Atomówek, które pokonały Syreny Wąsosz 2:0. W finale Olimpik Wrocław nie pozostawił złudzeń rywalkom i zwyciężył ze Spice Team 2:0, zdobywając pierwsze miejsce w niedzielnym turnieju.

reklama

Klasyfikacja końcowa niedzielnego turnieju kobiet

1. Olimpik Wrocław
2. Spice Team
3. Atomówki
4. Syreny Wąsosz
5. Leszno Team i Babski Team
6. ZS Jutrosin i Siostrzany Atak

Zwycięskie zespoły otrzymały dyplomy, medale, puchary oraz upominki ufundowane przez gminę Pakosław. 

Warto sprawdzać siebie i stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej

Turniej był okazją nie tylko do walki o miejsca na podium, lecz także do sprawdzenia swoich umiejętności i sportowej integracji. Wysoki poziom rywalizacji oraz obecność drużyn z różnych regionów Polski sprawiły, że uczestnicy mogli zmierzyć się z nowymi przeciwnikami i zdobyć kolejne doświadczenia.

O wrażenia po sobotnim turnieju zapytaliśmy Mateusza z drużyny Szczupaki Smolice.

reklama

- Poziom był wysoki, bo ku zaskoczeniu każdego przyjechały drużyny z całej Polski, ale nie ma wygranych bez przegranych - powiedział zawodnik.

Mateusz zachęca również osoby aktywne sportowo do udziału w podobnych wydarzeniach. Jak podkreślił, sportowa rywalizacja pozwala rozwijać umiejętności i stawiać sobie kolejne cele.

- Bardzo polecam, bo rywalizacja to nieunikniona i przyjemna część gry. Warto uczestniczyć, żeby sprawdzać siebie i stawiać sobie poprzeczki coraz wyżej - zaznaczył.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez klub Awdaniec Pakosław oraz Ośrodek Kultury i Rekreacji w Pakosławiu. Za przygotowanie turnieju z ramienia Awdańca odpowiadał Marcin Wlekliński, działacz i członek zarządu klubu. Fundatorem piłek dla zwycięskich zespołów była firma Hurst Piotra Matysiaka.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo