Reklama

Środowisko baseballu i softballu w żałobie po śmierci Jana Zbaraża

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: gmina Miejska Górka

Środowisko baseballu i softballu w żałobie po śmierci Jana Zbaraża - Zdjęcie główne

foto gmina Miejska Górka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Flaga Polski na Demonowych Polach w Miejskiej Górce została opuszczona do połowy masztu. Środowisko baseballowe jest w żałobie po śmierci Jana Zbaraża - wieloletniego prezesa klubu TSB Demony Miejska Górka.

Jan Zbaraż był przedsiębiorcą i - od 2002 roku - prezesem Demonów Miejska Górka. W trakcie całej swojej działalności sportowej otrzymał wiele nagród i odznaczeń. Do najważniejszych należały: tytuł Prezesa Roku 2002 za wniesiony wkład pracy w rozwój baseballu oraz Działacza Sportowego 2008 r. W 2019 roku - w uznaniu zasług dla rozwoju gminy Miejska Górka - otrzymał certyfikat i statuetkę „Zasłużony dla Gminy Miejska Górka” za 25 letnią działalność na rzecz rozwoju baseballu i popularyzację tego sportu w naszej gminie.

Zapamiętam go jako człowieka pełnego energii i zapału, upartego, dążącego do celu - podkreśla burmistrz Karol Skrzypczak. - Miał mnóstwo pomysłów. Organizował w Miejskiej Górce imprezy na najwyższym, międzynarodowym szczeblu. Był bardzo zaangażowany w działalność sportową, szkolił młodzież.

Jak wieloletniego prezesa wspomina Krzysztof Kusztelak, trener Demonów?

O Janie Zbarażu można by było napisać książkę... Prezes był dla mnie człowiekiem, dla którego nie było rzeczy niemożliwych do załatwienia lub osiągnięcia. Zawsze wymagał od nas najwyższej dyspozycji i chciał, żebyśmy osiągnęli jak najwięcej. Potrafił skrytykować, mimo wygranych meczy po to, by zmotywować nas do cięższej pracy, choć w głębi serca wiedzieliśmy, że jest z nas dumny. Był człowiekiem bardzo wymagającym, co ukształtowało wiele charakterów w naszej drużynie. Zawsze dbał o to, żebyśmy mieli odpowiedni sprzęt, który niełatwo było i jest zdobyć. Nigdy nikt nie musiał wykładać ani złotówki, żeby mieć nową rękawice czy buty. Jan Zbaraż pokazał nam pół Polski i Europy, jeżdżąc z zawodnikami po wielu turniejach w kraju i za granicę. Podczas tychże wyjazdów potrafił zastąpić nam rodziców, bo przecież mieliśmy wtedy około 10 lat... Zawsze ceniliśmy Prezesa za podejście do każdego z osobna na swój sposób, a - mimo różnicy wieku - w jego towarzystwie czuliśmy się jak rówieśnicy. Całe swoje życie poświęcił dla miejskogóreckiego baseballu i - tak naprawdę - to, co mamy, zawdzięczamy w większości właśnie jemu. W naszych kręgach mówiąc baseball, myśli się Jan Zbaraż i tak już zostanie w naszych sercach. To zaszczyt móc uczestniczyć w tym, co stworzył w Miejskiej Górce - podkreśla Krzysztof Kusztelak.

Jana Zbaraża wspominają także przedstawiciele Polskiego Związku Baseballu i Softballu.

Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Zbaraża. Człowieka oddanego sportowi, osoby ciepłej, o wielkim sercu i zaangażowaniu do wspierania rozwoju naszej społeczności, tej lokalnej w Miejskiej Górce i tej w skali kraju i Europy, dla którego baseball i softball był drugim domem. Jego śmierć zaskoczyła i zasmuciła nas wszystkich, całą społeczność baseballu i softballu. Polski Związek Baseballu i Softballu składa rodzinie, bliskim, działaczom i zawodnikom TSB Demony Miejska Górka wyrazy współczucia.

W mediach społecznościowych pojawił się także wpis klubu Barons Wrocław.

Panie Janie, rzadko kiedy spotyka się osobę, która ma tak ogromny wpływ na życie tak wielu ludzi! My mieliśmy możliwość poznać taką osobę i piszemy teraz o Panu. Zawsze znalazł Pan czas dla każdego i nigdy nie odmówił nikomu pomocy. Zawsze stawiał Pan ludzi na pierwszym miejscu, pozwalał się czuć "małym wielkimi" bez podziału na kategorie wiekowe i status. Jak magnes przyciągał młodych ludzi, potrafiąc z nimi rozmawiać i żartować. Przy tym pokazywał olbrzymi szacunek dla osób starszych. Niemożliwe stawało się możliwe i nawet największy niedowiarek nie miał wyboru, żeby w to uwierzyć. Jak jedna osoba może być wszędzie, a wszyscy nie mogą nadążyć za tym jednym. Tylko optymizm, wiara i niesamowita energia mogły sprawić coś takiego... a zarażanie innych tą pozytywną energią było niesamowitym darem. To dzięki Panu Miejska Górka dla wielu osób stawała się drugim domem. Tak przyjaznym, uroczym i z najlepszym gospodarzem. Chcielibyśmy wierzyć, że jeśli wszyscy oddaliby Panu medale, które im Pan wręczył, to nawet aniołowie nie utrzymaliby Pana w niebie przed powrotem do nas. Dziękujemy za wszystko i zawsze będzie Pan z nami!

 

Jan Zbaraż miał 67 lat. Msza święta pogrzebowa odbędzie się 14 stycznia o godz. 11.00 w kościele w Miejskiej Górce. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE