Walka o punkty w Sarnowie
Spotkanie odbyło się w sobotnie popołudnie (17 października). Przed gospodarzami stało trudne zadanie. Beniaminek Proton klasy A, gr. 6 radzi sobie doskonale. Zespół z Gostynia po dziewięciu rozegranych kolejkach zgromadził 20 punktów. Wraz z Obrą Kościan II nadawał ton lidze. Sarnowianka miała na swoim koncie 8 punktów.
Dłużej przy piłce utrzymywali się goście. Sarnowianka starała się groźnie kontratakować. Szukała także stałych fragmentów gry, mając w zespole wysokich graczy. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
- Bardzo dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę. Przez pierwsze 10-12 minut częściej byliśmy pod polem karnym rywali. Brakowało nam konkretów - dogrania czy wykończenia. Nie stworzyliśmy może 100% sytuacji, ale graliśmy wyżej - podkreśla bramkarz Sarnowianki Paweł Kląskała.
Z czasem uwidoczniła się przewaga przyjezdnych. Mieli sporo dośrodkowań w pole karne. Długo czyste konto zachowywał Paweł Kląskała. Pracy między słupkami mu nie brakowało. Przyjezdni udokumentowali jednak swoją przewagę dwoma trafieniami. Pierwsza bramka padła po stałym fragmencie gry, a druga w końcówce meczu z akcji.
- Jesteśmy bardzo smutni. Do tej pory byliśmy u siebie niepokonani - przyznał Paweł Kląskała. - Niestety, seria została przerwana. Zależy nam na punktach, ale to wymaga dużo większego zaangażowania od nas. Musimy pracować dalej. Trochę punktów do ugrania jesienią jest. Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, by je zdobywać. Brakowało nam dzisiaj kilku kluczowych postaci. Ci co byli, starali się, ale niestety zabrakło jakości. W obronie nasza gra wyglądała dobrze, ale w ataku są jeszcze niedociągnięcia. Mamy jeszcze ukryte rezerwy w zespole. Musimy je uwolnić - podsumował.
Przed Sarnowianką kolejny, wymagający rywal. 24 października zespół będzie podejmował dotychczasowego lidera - Obrę Kościan II. Spotkanie zaplanowano o godz. 15.00.
Sarnowianka - Kania II 0:2 (0:0)