Historyczny wyczyn na Mistrzostwach Polski zaprzęgów parokonnych
18-letni Bartosz Klupś wywalczył złoty medal Mistrzostw Polski w powożeniu zaprzęgami parokonnymi. Młody zawodnik zapisał się na kartach historii dyscypliny jako najmłodszy uczestnik w 42-letniej historii turnieju.
Sportowiec pokonał doświadczonych rywali i ukończył z niesamowitymi wynikami wszystkie trzy wymagające konkurencje: ujeżdżenie, maraton oraz próbę zręczności (kegle).
Niespodziewana zmiana w zaprzęgu przed samym startem
Sukces zawodnika jest tym większy, że finałowy plan musiał ulec gwałtownej zmianie tuż przed rozpoczęciem rywalizacji. Podstawowy koń zawodnika, Chivas Regal, ze względu na gorsze samopoczucie nie mógł wystąpić w zawodach.
W jego miejsce w ostatniej chwili wszedł Olaf T. – koń, który do tej pory miał na swoim koncie zaledwie jeden start w najniższej klasie L. Zaprzęg uzupełniły konie Leopold oraz Kros-GJ. Mimo braku wcześniejszych wspólnych treningów w tym składzie, team zaprezentował perfekcyjną formę.
„W sporcie wszystko może się wydarzyć”
Bartosz Klupś nie krył ogromnego wzruszenia po sięgnięciu po tytuł mistrzowski:
- Nadal ciężko mi w to uwierzyć… Ten weekend pokazał, że w sporcie wszystko może się wydarzyć. Plan był zupełnie inny, bo w zaprzęgu miał znajdować się przez 3 dni mój podstawowy koń Chivas Regal, niestety przez jego gorsze samopoczucie w ostatniej chwili zastąpił go Olaf T. (...) I chyba nikt nie spodziewał się takiego zakończenia - przekazał świeżo upieczony Mistrz Polski.
Zawodnik podkreślił również kluczową rolę całego swojego zespołu i samych zwierząt:
-Razem z Olafem T., Leopoldem i Krosem-GJ ukończyliśmy ze świetnymi wynikami ujeżdżenie, maraton i kegle, mimo że tym teamem praktycznie w ogóle nie trenowaliśmy. Tym bardziej ten wynik smakuje niesamowicie. (...) Cały team udowodnił mi, że jest czymś czego inni mogą mi zazdrościć. Dziękuję też moim koniom - zostawiły dziś na parkurze całe serce. To był nasz dzień!
Złoto dzięki pasji, ciężkiej pracy i wsparciu drużyny
Triumf w krajowym czempionacie to efekt ogromnego zaangażowania całego sztabu, trenerów oraz kibiców, którzy wspierali powożącego na każdym etapie rywalizacji. Wyjątkowe osiągnięcie 18-latka udowadnia, że w sporcie wyczynowym talent i determinacja nie mają wieku, a zaufanie do zespołu pozwala pokonać wszelkie przeciwności losu.