Konferencja w Rawiczu
O tym, że powinny zajść zmiany na cmentarzu żołnierzy radzieckich mówili Hubert Kędzierski z rawickiego oddziału stowarzyszenia KoLiber oraz Jacek Hajnce, radny gminny. Konferencja została zwołana w czwartek (5 marca) na rawickim rynku.
- Z radnym Jackiem Hajnce stwierdziliśmy, że musimy wziąć sprawy w nasze ręce. Stworzyłem z panem radnym projekty uchwały, która miała obligować burmistrza gminy Rawicz do działań w kierunku ściągnięcia tablicy - powiedział Hubert Kędzierski.
Powiedział, że złożona została uchwała w biurze rady, ale nie będzie procedowana.
- Otrzymaliśmy informację, która nas ucieszyła. Gmina podjęła w końcu działania dotyczące ściągnięcia tej tablicy - mówił Hubert Kędzierski.
Kulisy przedstawił Jacek Hajnce. 30 grudnia klub radnych PiS złożył projekt uchwały dotyczący zmiany inskrypcji na tablicy na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Rawiczu do biura rady. 20 stycznia przewodniczący rady poinformował, że ma informację o tym, ze gmina Rawicz podjęła działania w zakresie dotyczącym zmiany inskrypcji i ściągnięcia gwiazdy czerwonej z obelisku.
- 22 stycznia osobiście udałem się do gminy i uzyskałem informację, że taka prośba o wyrażenie zgody została przez burmistrza wysłana do wojewody 19 stycznia. Całe środowisko w Rawiczu to ucieszyło - podkreśla Jacek Hajnce. - W chwili obecnej, z informacji, jakie posiadam, wojewoda przychylił się do wniosku, ale potrzebna jest zgoda z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - dodał.
Hubert Kędzierski przedstawił napis na tablicy, który można znaleźć na cmentarzu: "Chwała poległym żołnierzom Armii Czerwonej wyzwolicielom naszej Ojczyzny. Społeczeństwo Ziemi Rawickiej". Gmina Rawicz proponuje nową inskrypcję: "Miejsce pochówku żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli w walkach z Niemcacmi na Ziemiach Południowo-Zachodniej Wielkopolski, Dolnego Śląska i Brandenburgii w 1945 roku".
Jak czytamy we wniosku gminy do wojewody, mieszkańcy miasta oczekują także usunięcia gwiazdy czerwonej, symbolu ustroju komunistycznego, umieszczonej na obelisku górującym nad cmentarzem wojennym.
- Armia radzicka gwałciła, mordowała, rabowała, pacyfikowała polskie podziemie niepodległościowe, a potem narzuciła reżim, który ma krew na rękach polskich bohaterów takich jak Witold Pilecki i Inka. Jako przedstawiciel środowiska prawicowego, patriotycznego bardzo się cieszę, że w tej sprawie potrafiliśmy się zjednoczyć. W wielu sprawach dotyczących polityki centralnej nie zgadzamy się, tak tutaj byliśmy razem. Serie konferencji prasowych, wysyłanych pism przyniosły skutek. Będziemy śledzić sytuację, co dalej zostanie podjęte w ministerstwie kultury. Jeżeli odpowiedź będzie negatywna, nie zostaną podjęte działania w kierunku treści zmiany tablicy, będziemy nadal wysyłać pisma, do skutku. Tutaj nie chodzi o niepokojenie zmarłych, niszczenie mogił czy cmentarza, chodzi o prawdę. Armia Czerwona nie była armią bohaterską i wyzwolicielską - mówił Hubert Kędzierski.
Głos zabrał także lider struktur powiatowych Prawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Kołeczko.
- Chciemy zło nazywać złem. Takie symbole w przestrzeni publicznej naszego miasta świadczą niedobrze. Popieramy tę inicjatywę. Co będzie, czas pokaże - mówił Krzysztof Kołeczko.