Reklama

Reklama

Co i komu wolno nad jutrosińskim zalewem?

Opublikowano: śr, 19 sie 2020 12:03
Autor:

Co i komu wolno nad jutrosińskim zalewem? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

Z redakcją skontaktował się jeden z mieszkańców miasta. Opowiedział o tym, co zastał nad zalewem. - Można tam wjechać rowerem i pieszo, ale zabrania się przyprowadzania zwierząt. Tymczasem ten proceder stał się już normą. W godzinach porannych pewien pan spaceruje tam z dwoma psami rasy bokser. Mało tego - prowadzi je bez smyczy. Brak jakiejkolwiek wyobraźni – skarży się mężczyzna.

Dodaje, że jest to niebezpieczne, bo ścieżką pieszo-rowerową, wzdłuż zalewu, jeżdżą rowerami rowerami do pracy i na zakupy nie tylko mieszkańcy gminy, ale też sąsiednich Smolic czy Długołęki.

Zwraca też uwagę na to, jakoby nie można było nad zalewem łowić ryb, ani też wypoczywać na brzegu. - To jak to w końcu z naszym zalewem jest? Co można, a co nie? - zastanawia się jutrosinianin.

Jak informuje Anna Tarka, rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, podstawową funkcją zbiornika jest retencjonowanie wód dla rolnictwa i łagodzenie fali powodziowej w okresach podwyższonych stanów wód.

- „Wody Polskie” nie wprowadzały zakazu wypoczywania i poruszania się po ścieżce pieszo-rowerowej, natomiast zabroniony jest wjazd i poruszanie się pojazdami mechanicznymi, poza pojazdami uprawnionymi, m.in. samochody administratora zbiornika, policji, straży pożarnej i pogotowia - zaznacza. Jak przyznaje, od tej reguły są wyjątki. - W przypadku uzyskania zgody administratora możliwy jest wjazd określonej liczby pojazdów mechanicznych podczas organizacji wydarzeń specjalnych, między innymi takich jak: kąpiel morsów, treningi lub zawody motoparalotniarzy - informuje rzecznik.

Północna część zbiornika „Jutrosin”, czyli ta od strony Rogożewa, jest przeznaczona do wędkowania - w ramach amatorskiego połowu ryb.

- Trwają działania zmierzające do objęcia gruntów zbiornika umową dzierżawy przez zainteresowany podmiot wraz z prowadzeniem tam gospodarki rybackiej. Po zawarciu takiej umowy za sprawy związane z łowieniem będzie odpowiadał zainteresowany podmiot - tłumaczy Anna Tarka.

Zgodnie z regulaminem umieszczonym na tablicach informacyjnych przy zalewie, zabronione jest wprowadzanie na teren obiektu zwierząt, również psów.

- Aktualnie opracowywany jest nowy regulamin, który będzie dopuszczał możliwość wprowadzania psów, ale tylko na smyczy, a w przypadku ras uznanych za agresywne - w rozumieniu rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji - pies będzie musiał mieć założony kaganiec - zaznacza Anna Tarka. Przypomina również, ze zgodnie z obowiązującymi przepisami, właściciel psa jest zobowiązany do uprzątnięcia wszelkich nieczystości. Często mieszkańcy zwracają uwagę na znajdujące się nad brzegiem zalewu śmieci, m.in. puszki i butelki. Te, jak zapewnia Anna Tarka na bieżąco zbierane są przez pracowników PGW „Wody Polskie”.

- Prosimy, by wszystkie nieprawidłowości i uwagi zgłaszać bezpośrednio do naszych pracowników lub dzwonić pod numer telefonu 691/234-509 - mówi rzecznik.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    Zenek

    Nie wolno wejść z psem a po rajdzie Czartoryskich pan burmistrz robił przejażdżki bryczką. Fajne to było ale konie mogłyby jechać po drodze przy ścieżce zamiast po chodniku.

  • rok temu | ocena +6 / -4

    Ola

    Proponuje zachować zdrowy rozsądek z psami. A co do śmieci obcy nam ich nie przywożą. To nasi mieszkańcy zostawiają syf po sobie.

  • rok temu | ocena +11 / -2

    BARBARA

    Jestem Jutrosinianką , od 26 lat mieszkam we Wrocławiu , po studiach założyłam tu rodzinę ., przeraziłam się gdy czytam sadystyczne wypowiedzi o podcinaniu strun głosowych psom , nienawiści do tych istot , to przerażające , jakiś mieszkaniec pisze o psim oszołomstwie w Polsce , to jest zainfekowanie chorobą nienawiści , wszędzie na całym świecie [ł... Rozwiń

  • rok temu | ocena +9 / -2

    Maria

    Z artykułu wynika, że na bieżąco zbierane są śmieci wokół zalewu. Bzdura! Jadąc czy idąc ścieżką wokół zalewu można zobaczyć mnóstwo porozrzucanych śmieci. Ławki już na początku wiosny powinny być pomalowane i odświeżone, a kosze na śmieci wymienione na nowe. A teraz odbywają się zawody. To ma być promocja Jutrosina? Można się tylko wstydzić.

  • rok temu | ocena +9 / -0

    Antek

    Artykuł mówi o jutrosińskim zalewie a zdjęcie do artykułu przedstawia zalew w Pakosławiu XD

  • rok temu | ocena +13 / -2

    qtas

    ogrodzić zalew siatką i nikogo nie wpuszczać, p

  • rok temu | ocena +6 / -6

    człek

    Za dużo niejasności. Powinien być jakiś portal rządowy gdzie się znajdzie regulaminy wszystkich obiektów publicznych.