Zarówno policja, jak i prokuratura nie prowadzą żadnych czynności wyjaśniających w tej sprawie, choć początkowo informowano, że takowe będą.
„Życiu” udało się dotrzeć do rodziców dziecka. Twierdzą, że od chwili śmierci Leny nikt z nimi się nie kontaktował. Są rozżaleni, że nie znają powodów śmierci córki. Udostępnili nam kilka dokumentów - m.in. kartę zgonu oraz protokół sekcyjny. Oba materiały są bardzo ważne.
Przypomnijmy, że w ostatnich dniach ubiegłego roku do rawickiego szpitala matka przywiozła dziecko. Lekarz, który zajął się małym pacjentem stwierdził, że dziecko nie żyje, a o sprawie poinformował policję.
Więcej na ten temat w bieżącym wydaniu „Życia Rawicza”