Dwie trasy i kapryśna pogoda
Tegoroczna edycja wydarzenia, organizowanego przez Towarzystwo Turystyczne TRAMP, postawiła przed uczestnikami spore wyzwanie. Po raz pierwszy od wielu lat pogoda spłatała figla – przez większość czasu rowerzystom towarzyszył opad deszczu oraz silny wiatr.
Mimo to frekwencja dopisała. Cykliści mieli do wyboru dwa dystanse:
-
Trasa 50 km: Wyruszyła o godzinie 9:00 w składzie 60 osób, dedykowana bardziej doświadczonym miłośnikom dwóch kółek.
-
Trasa 30 km: Wystartowała punktualnie o 10:00. Była to liczniejsza grupa, którą tradycyjnie poprowadziły najmłodsze dzieci wraz z rodzicami.
Słodki odpoczynek w Rozstępniewie
Po blisko półtoragodzinnych zmaganiach z wiatrem i deszczem, obie grupy dotarły do pierwszego punktu kontrolnego w Rozstępniewie. Tam na strudzonych cyklistów czekało wyjątkowo ciepłe przyjęcie przygotowane przez panie z lokalnego Koła Gospodyń Wiejskich.
Rowerzyści mogli ogrzać się przy ciepłej kawie i herbacie, a siły regenerowali serwowanymi sokami owocowymi oraz wypiekami ufundowanymi przez Cukiernię „Słodki Efekt”. Po krótkim odpoczynku jako pierwsi w dalszą drogę ruszyli uczestnicy jadący na dystansie 50 km, a trzydzieści minut po nich – pozostali cykliści.
Uczta na mecie w Dłoni i wielkie losowanie
O godzinie 13:30 wszyscy uczestnicy bezpiecznie dotarli do mety, która w tym roku po raz pierwszy została zlokalizowana w miejscowości Dłoń. Na miejscu czekała na nich prawdziwa kulinarna uczta. O podniebienia gości zadbało miejscowe KGW oraz rada sołecka na czele z sołtys Lucyną Maćkowiak. Z kolei strażacy ochotnicy z OSP Dłoń przygotowali bezpieczną strefę odpoczynku.
Stoły uginały się od lokalnych przysmaków, dbając o to, by nikt nie opuścił mety głodny. Dodatkowo rajd zwieńczyły ogromne emocje związane z tradycyjną loterią. Dzięki partnerom Towarzystwa Turystycznego TRAMP, wśród uczestników rozlosowano blisko 80 atrakcyjnych nagród.
Podziękowania, znamienici goście i pamięć o tradycji
Oficjalną część wydarzenia zamknęło wystąpienie prezesa stowarzyszenia TRAMP, który złożył serdeczne podziękowania wszystkim rowerzystom za hart ducha, a gospodarzom z Dłoni za zaangażowanie i gościnność. Wśród zaproszonych gości pojawili się m.in. zastępca burmistrza Sebastian Czwojda, dyrektor OKSiAL w Miejskiej Górce Joanna Kempa oraz sołtysi z okolicznych wiosek.
W drodze powrotnej cykliści zaliczyli jeszcze jeden ważny punkt programu. Zatrzymali się na Piaskach, gdzie wspólnie z panią sołtys Teresą Skrzypczak dokonali tradycyjnego pomiaru dębu upamiętniającego Marka Ratajczaka, zamykając ten pełen wrażeń dzień symbolicznym akcentem pamięci.