Reklama

Ginekologia i położnictwo nieczynne. Gdzie do porodu?

Opublikowano: śr, 15 kwi 2020 14:11
Autor:

Ginekologia i położnictwo nieczynne. Gdzie do porodu? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Rawicz. Szpital. Szpital Rawicz. Ze względu na to, że oddział anestezjologii i intensywnej terapii zakmnięto, bo personel przebywa na kwarantannie, również przyjęcia na oddział ginekologiczno-położniczy zostały wstrzymane. Taka sytuacja będzie miała miejsce do czasu upewnienia się, czy personel placówki jest zdrowy i może wykonywać swoje obowiązki.

W kwarantannie jest obecnie cała załoga oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. U jednej z pielęgniarek potwierdzono obecność koronawirusa. U pozostałych 23 osób pierwsze badanie okazało się ujemne, ale dla pewności pod koniec tygodnia zostanie wykonane kolejne. Do tej pory zarówno lekarze, jak i pielęgniarki zostali wyłączeni z pracy.

- Dla bezpieczeństwa pań, ze względu na brak osłony anestezjologicznej postanowiliśmy na te kilka dni zamknąć oddział. W tym czasie muszą sie zgłaszać do innych, okolicznych szpitali, min. Leszna, czy Gostynia. Warto śledzić tę sytuację, bo ona też się zmienia. Porodówkę w Pleszwie już zamknięto - wyjaśnia prezes szpitala Tomasz Paczkowski. Dodaje, że o wszelkich zmianach w funkcjonowaniu oddziału placówka będzie informowała na bieżąco.

Prezes informuje, że pozostałe oddziały pracuję normalnie - jak na obecne warunki. Wyjątkiem jest chirurgia - ze względu na nieobecność anestezjologów nie pracuje blok operacyjny. - Żadne badania, czy zabiegi, które wymagają opieki anestezjologa nie są u nas obecnie możliwe - dodaje prezes.

Zapytaliśmy władze placówki o to, czy pacjenci, którzy obecnie przebywają na innych oddziałach, w momencie wyjścia do domu będą mieć wykonywane badanie na obecność koronawirusa.

- Jeśli sanepid nie będzie widział takich wskazań, to ich nie przewidujemy. Przynajmniej na razie - mówi prezes Paczkowski. Przypomina, że w momencie ujawnienia wirusa u jednej z pielęgniarek, na oddziale była tylko jedna pacjentka w ciężkim stanie, która zmarła.
- Pracujemy jednak na tym, żeby "uruchomić" temat szybkich testów. Jeżeli to się uda, to wprowadzimy taką zasadę. To jest kwestia kilku dni - wyjaśnia szef lecznicy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE