Gorąco w Jutrosinie. „Błędy formalne” zamroziły walkę o szkołę - dyrekcja ostrzega przed kryzysem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gorąco w Jutrosinie. „Błędy formalne” zamroziły walkę o szkołę - dyrekcja ostrzega przed kryzysem - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTo miał być kolejny krok w stronę uratowania lokalnej edukacji, a skończyło się na proceduralnym murze. Ponad 300 osób podpisało się pod apelem o połączenie placówek oświatowych w Jutrosinie, jednak radni - powołując się na błędy w dokumentacji - pozostawili petycję bez rozpatrzenia. „Jeżeli nie podejmiemy działań, to nie przetrwamy” - alarmuje dyrekcja, podczas gdy władze gminy apelują o większą powagę przy składaniu pism.
reklama

Petycja w koszu przez błędy formalne

Podczas sesji Rady Miejskiej w Jutrosinie, która odbyła się 23 kwietnia 2026 roku, zapadła decyzja, która przekreśliła nadzieje absolwentów i słuchaczy szkoły „Dydaktyk”. Petycja dotycząca włączenia Zespołu Szkół dla Dorosłych do Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie została odrzucona z przyczyn technicznych.

Jak wyjaśnił na sesji przewodniczący komisji skarg, wniosków i petycji, Damian Szymkowiak, pismo zawierało „wady nieusuwalne”. Brakowało w nim m.in. wskazania osoby reprezentującej składających petycję oraz dokładnych adresów korespondencyjnych wszystkich sygnatariuszy.

- Nasza decyzja tak naprawdę nie mogła być inna. Petycja nie spełniała wymogów ustawy - tłumaczył Mateusz Janicki, przewodniczący rady.

reklama

Dyrektorzy alarmują: „Z siedmioma klasami nas nie ma”

Emocje podczas obrad były ogromne. Emilia Stelmach, dyrektor Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Jutrosinie, od miesięcy walczy o rozszerzenie oferty o szkołę dla dorosłych i szkołę branżową II stopnia. Według niej placówka stoi nad przepaścią demograficzną. W przyszłym roku mury szkoły opuści sześć klas maturalnych, a na ich miejsce może przyjść zaledwie jedna.

- Przyjmuję te informacje, ubolewam, ale jest nadzieja. Chciałabym, żeby każdy z państwa sobie odpowiedział, co zrobił dla naszej szkoły. Jeżeli nie podejmiemy działań w kierunku włączenia szkoły zaocznej, to nie przetrwamy tego trudnego czasu - mówiła z goryczą Emilia Stelmach.

Podobnego zdania jest Jan Borucki, wieloletni dyrektor „Dydaktyka”. Ostrzegał jakiś czas temu, że brak fuzji doprowadzi do odpływu około 130 uczniów do sąsiednich powiatów - Rawicza, Krotoszyna czy Milicza.

reklama

Mur finansowy i proceduralny

Radni pozostają jednak nieugięci, podnosząc argumenty ekonomiczne. Subwencja oświatowa na ucznia szkoły dla dorosłych jest dużo niższa (0,3) niż w przypadku młodzieży (1,0). Samorządowcy boją się, że gmina będzie musiała dopłacać do kształcenia osób spoza swojego terenu.

Burmistrz Jutrosina, Romuald Krzyżosiak, uciął dyskusję o petycji krótkim podsumowaniem:

- Wystarczy spojrzeć, co w petycji ma być.

Co dalej z edukacją w Jutrosinie?

Mimo odrzucenia petycji, dyrekcja zespołu szkół nie składa broni. Dwa głosy wstrzymujące się podczas głosowania zostały odczytane przez dyrektor Stelmach jako sygnał, że część radnych zaczyna dostrzegać powagę sytuacji.

Walka o „szkołę blisko domu” trwa, ale czas ucieka - niż demograficzny i konkurencja ze strony sąsiednich miast mogą sprawić, że zanim uda się dopełnić formalności, w jutrosińskich ławkach nie będzie już kogo uczyć.

reklama

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo