Wydarzenie, które przyciągnęło rzeszę młodych poszukiwaczy przygód, od progu uderzało niezwykłym klimatem. Pod czujnym okiem Alicji Gniazdowskiej – doświadczonej rękodzielniczki i edukatorki – uczestnicy wyruszyli w podróż śladami bohaterów Tolkiena. Spotkanie rozpoczęło się od wspólnego czytania hobbickich historii, które stały się iskrą dla dziecięcej kreatywności.
Kreatywność z rozmachem Śródziemia
W części warsztatowej wyobraźnia młodych artystów pracowała na najwyższych obrotach. Powstawały makiety, rekwizyty i prace inspirowane baśniowymi krainami. Nie zabrakło również ruchu – gry i zabawy zintegrowały grupę, a kulminacyjnym punktem było emocjonujące poszukiwanie pierścienia. Napięcie i radość z odkrywania kolejnych wskazówek udzieliły się wszystkim obecnym.
Niezwykłą niespodzianką była wizyta czarodzieja Radagasta Burego. Jego obecność sprawiła, że granica między literacką fikcją a rzeczywistością niemal się zatarła, a dzieci z zapartym tchem słuchały o magii ukrytej w naturze. Oczywiście, jak na porządnych mieszkańców Shire przystało, uczestnicy nie zapomnieli o tradycyjnym drugim śniadaniu, które wzmocniło ich siły przed dalszymi wyzwaniami.
Odłóż smartfon, wybierz przygodę
Choć warsztaty były osadzone w świecie fantasy, organizatorzy nie zapomnieli o wyzwaniach współczesności. Ważnym elementem spotkania była pogadanka na temat uzależnienia od ekranów komputerów i telefonów.
W dobie powszechnej cyfryzacji, przypomnienie dzieciom o wartości czasu spędzanego w świecie rzeczywistym jest kluczowe. Uczestnicy dyskutowali o zagrożeniach płynących z nadmiernego korzystania z technologii oraz o tym, jak znaleźć złoty środek między światem online i offline. Wiedzę tę utrwalił tematyczny quiz, po którym każdy młody hobbit otrzymał pamiątkowe gadżety.
Wydarzenie udowodniło, że literatura klasyczna wciąż może być atrakcyjnym fundamentem do nauki i zabawy, a wspólne budowanie świata wyobraźni jest najlepszą odtrutką na nadmiar czasu przed ekranem.