Dramatyczne zgłoszenie o pożarze wpłynęło w sobotę kilka minut po godzinie 8:00. Lokatorka miała odciętą drogę ucieczki i zdecydowała się na desperacki krok - skoczyła przez okno z drugiego piętra budynku jeszcze zanim wyjechały pierwsze zastępy straży pożarnej. Pomocy kobiecie udzielali świadkowie, a następnie strażacy oraz zespół pogotowia ratunkowego. Na czas akcji gaśniczej ewakuowano mieszkańców z klatki, na której miał miejsce pożar. Po kilkudziesięciu minutach, mogli wrócić do swoich mieszkań.
Do działań wysłano łącznie pięć zastępów straży pożarnej. Wyjechały wszystkie auta gaśnicze będące na stanie komendy, a także Ochotnicza Straż Pożarna w Sarnowie. Po ugaszeniu mieszkania i zakończeniu pracy policyjnej grupy dochodzeniowo-śledczej zaczęto opróżnianie lokalu ze spalonych elementów.
Na razie trudno mówić o przyczynie powstania ognia. Nieoficjalnie mówi się jednak go o zaprószeniu przez samą mieszkankę. Wyjaśni to policyjne dochodzenie. (kac)
Aktualizacja sobota, godz. 13:00
Lekarzom nie udało się uratować życia kobiecie. Jak informuje policja, miała ona poparzone około 80 procent ciała.
Więcej na temat pożaru we wtorkowym wydaniu \"Życia Rawicza\"
Filmy autorstwa jednego ze świadków zdarzenia