Wyjątkowe kobiety i literacka pasja
Czytelnia biblioteki w Bojanowie wypełniła się po brzegi miłośnikami dobrych historii. Spotkanie otworzyły dyrektor placówki Aldona Łuczak oraz burmistrz Paulina Wolsztyniak, która w osobistym wystąpieniu, podzieliła się swoją niedawną, ale intensywną miłością do książek, która zaczęła się od lektury książki toczącej się w samym Bojanowie.
Dla mnie siadanie z książką to jedyny moment, kiedy mogę pobyć sama ze sobą, ale w innym, niecodziennym świecie, gdzie troski odchodzą na bok – wyznała burmistrz życząc wszystkim zebranym kobietom odnalezienia takiej właśnie chwili wytchnienia.
Autorki, które nie boją się trudnych pytań
Głównymi bohaterkami wieczoru były Weronika Mathia i Agnieszka Peszek - uznane autorki polskiego kryminału i thrillera psychologicznego. Rozmowa szybko zeszła na warsztat pisarski, który – jak się okazało - jest dla obu pań procesem niezwykle wymagającym, a czasem wręcz fizycznie bolesnym.
Dwa style, jedna pasja
Autorki opowiedziały o skomplikowanej strukturze swoich powieści, które łączą w sobie trzy kluczowe nurty:
- Kryminał: klasyczna zagadka i śledztwo.
- Obyczaj: relacje rodzinne i sekrety z przeszłości.
- Thriller psychologiczny: głębokie wejście w duszę bohatera.
Weronika Mathia zdradziła, że jej proces twórczy trwa około pół roku i jest poprzedzony rygorystycznym researchem, w tym rozmowami z osadzonymi w zakładach karnych. Z kolei Agnieszka Peszek, która odnosi sukcesy jako niezależna autorka (self-publishing), opowiedziała o łączeniu „romantycznej wizji pisania” z twardym zarządzaniem produktem i marketingiem.
„Odchorowywanie” książek
Niezwykle poruszającym momentem była dyskusja o kosztach emocjonalnych pisania. Obie autorki przyznały, że po zakończeniu mrocznych, trudnych scen, ich organizmy reagują niemal chorobowo.
Agnieszka Peszek opisała stan wyczerpania przypominający grypę, który trwa zazwyczaj dwa dni po postawieniu ostatniej kropki. Weronika Mathia przyznała z kolei, że jej „odchorowywanie” trwa nawet dwa tygodnie, a w domu stało się to już swoistym rytuałem, akceptowanym przez wyrozumiałego męża.
Dialog z czytelnikiem
Spotkanie miało formę otwartego dialogu. Czytelnicy mogli dowiedzieć się, że autorki czasem zmieniają zakończenia w ostatniej chwili (często pod wpływem redaktorów lub... własnych emocji, by „oszczędzić” lubianego bohatera). Agnieszka Peszek zachęcała również do przerywania i zadawania pytań na bieżąco, co nadało wydarzeniu bardzo swobodny, niemal domowy charakter.
Literacki Dzień Kobiet w Bojanowie pokazał, że literatura kryminalna tworzona przez kobiety to potężna dawka emocji, empatii i prawdy o ludzkiej naturze. Wieczór zakończył się wspólnymi rozmowami przy kawie, podpisywaniem książek i życzeniami, by każda z obecnych pań znalazła w swoim życiu przestrzeń na pasję, która „ładuje baterie” tak, jak robi to dobra lektura.