Karane bloki i rosnące stawki
Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Komunalnym Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego, na wybrane nieruchomości zarządzane przez Rawicką Spółdzielnię Mieszkaniową nałożono dotkliwe kary administracyjne za brak właściwej segregacji odpadów. Sankcje finansowe objęły m.in. budynki przy ul. Adama Olbrachta Przyjmy-Przyjemskiego, Feliksa Bączkiewicza, Adama Mickiewicza, Mikołaja Kopernika oraz Wały J. Dąbrowskiego. Kary opiewają na kwoty rzędu kilkunastu tysięcy złotych.
Sytuacja budzi sprzeciw, ponieważ koszty rozkładane są na wszystkich lokatorów. Co więcej, stawki rosną – do 30 czerwca 2026 roku kara wynosiła 70 zł od osoby, natomiast od 1 lipca 2026 roku wzrosła do 90 zł od mieszkańca.
- To skandal, że wszyscy płacą karę, a winnego nie ma - podkreślają mieszkańcy.
Prezes RSM: „To nie tak, że nie da się ustalić winnego”
Choć zasada odpowiedzialności zbiorowej wydaje się bezduszna, prezes Rawickiej Spółdzielni Mieszkaniowej - Robert Kozal - podkreśla, że spółdzielnia nie składa broni i poszukuje osób, które psują statystyki całemu blokowi.
– Nie jest prawdą, że ustalenie osób, które nie przestrzegają zasad segregacji odpadów, jest niemożliwe. Bardzo często wychwytujemy takie przypadki zanim odbiorca nieczystości nałoży konsekwencje – zaznacza prezes Robert Kozal. – Mamy monitoring, a przede wszystkim otrzymujemy cenne sygnały od samych mieszkańców, którzy nie chcą płacić zawyżonej kwoty nie z własnej winy. Zdarza się, że sami ostrzegamy delikwenta, a były tez przypadki, że sprawę zgłaszaliśmy na policję.
Szef spółdzielni zdradza, że w jednej z opisanych sytuacji udało się namierzyć sprawcę już po fakcie nałożenia kary. Dowód winy był wręcz kuriozalny.
– Okazało się, że jeden z lokatorów wrzucił do kontenera na śmieci zmieszane… telewizor. Pech chciał, że niedługo potem przyjechała śmieciarka. Czyn był ewidentny – relacjonuje prezes RSM.
Pieniądze wrócą do mieszkańców?
W tej konkretnej sytuacji mechanizm zadziałał błyskawicznie. Choć kara administracyjna została już formalnie nałożona na nieruchomość, spółdzielnia podjęła zdecydowane kroki prawne wobec sprawcy.
– Zobowiązaliśmy sprawcę do zapłacenia całości kary. Jeśli to nastąpi, nadwyżka przekazana przez wszystkich mieszkańców zostanie im zwrócona w formie nadpłaty za czynsze – deklaruje Robert Kozal.
Prezes przypomina również, że KZGRL nie działa z dnia na dzień i zazwyczaj daje szansę na poprawę. Standardową procedurą są żółte kartki i ostrzegawcze naklejki na pojemnikach, które sygnalizują, że segregacja kuleje. Dopiero gdy ostrzeżenia są ignorowane, dochodzi do drastycznych podwyżek opłat (wcześniej do 70 zł, a obecnie - od lipca - do 90 zł od osoby).
Walka z systemem trwa
Rawicka Spółdzielnia Mieszkaniowa nie ogranicza się jedynie do wewnętrznych śledztw. Prezes przyznaje, że zarząd próbował walczyć z problemem odgórnie, odwołując się do wyższych instancji.
– Pomimo starań związanych z prawidłową segregacją, odwołujemy się od nałożonych kar do wyższych organów, ponieważ uważamy, że zasada odpowiedzialności zbiorowej jest niekonstytucyjna. Póki co, nie przyznano nam racji – rozkłada ręce Robert Kozal.
Na koniec prezes kieruje apel do społeczności lokalnej:
– Ponownie apeluję do mieszkańców o zachowanie czujności, reagowanie na niewłaściwe zachowania innych osób oraz stosowanie się do ostrzeżeń i komunikatów publikowanych przez KZGRL