Wokół miejskiej spółki ZEC w Rawiczu narosło wiele pytań, na które odpowiedzi szuka obecnie Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Sprawa dzieli się na dwa główne nurty.
Wątek miału węglowego zamknięty
Pierwszy z badanych aspektów dotyczył podejrzenia przywłaszczenia miału węglowego o nieustalonej wartości.
Jak informuje prokurator Łukasz Wawrzyniak rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego przez Prokuraturę Rejonową w Rawiczu, podjęto decyzję o odmowie wszczęcia dochodzenia. Prokurator, zatwierdzając tę decyzję 24 lutego 2026 r., uznał, że czyn ten nie posiada znamion przestępstwa. Oznacza to, że konkretne doniesienia o kradzieży opału nie znalazły potwierdzenia w materiale dowodowym.
Główne śledztwo: 4 miliony złotych i „wielkie rozmiary”
Znacznie poważniej wygląda drugie, wciąż trwające postępowanie (sygn. 3032.3Ds.15.2025), które nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. To śledztwo dotyczy działania na szkodę ZEC Rawicz w latach 2022–2024.
Kluczowe fakty dotyczące tego śledztwa:
- Kwota szkody: Szacuje się, że spółka mogła stracić nie mniej niż 4 000 000 złotych.
- Kwalifikacja prawna: Śledczy badają sprawę pod kątem art. 296 k.k., czyli wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, za co grozi kara więzienia.
- Wielowątkowość: Prokuratura sprawdza nie tylko kwestie gospodarcze, ale również podejrzenia fałszowania faktur (art. 271a k.k.) oraz naruszenia kodeksu karnego skarbowego.
Jak podreśla Łukasz Wawrzyniak, obecnie postępowanie znajduje się w fazie in rem, co oznacza, że toczy się „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym osobom. Na ten moment nikomu nie przedstawiono zarzutów. Śledczy analizują dokumentację finansową i mechanizmy, które mogły doprowadzić do tak znacznego uszczuplenia majątku miejskiej spółki.
Do tematu będziemy wracać.