Od kurczaka, po opony. Przerażające znaleziska w... kanalizacji

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Od kurczaka, po opony. Przerażające znaleziska w... kanalizacji - Zdjęcie główne
Autor: ZWiK Bojanowo

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMartwy drób, zużyte opony, ubrania, a nawet ramy rowerowe - to nie spis zawartości śmietnika, ale rzeczywistość, z jaką mierzą się pracownicy przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, między innymi w Bojanowie i Pakosławiu. Bezmyślność niektórych mieszkańców uderzy po kieszeniach wszystkich.
reklama

Toaleta to nie kosz na śmieci, a tym bardziej nie kontener na odpady budowlane czy padlinę. Choć zasada ta wydaje się oczywista, raporty z lokalnych zakładów wodociągowych i kanalizacyjnych pokazują coś zupełnie innego. Skala dewastacji infrastruktury przez wrzucane do sieci przedmioty zszokowała nawet doświadczonych techników i nurków ściekowych.

Niebieskie skarpetki to dopiero początek. Co pływa w rurach?

W Bojanowie symbolem problemów stała się niedawno znaleziona w przepompowni przy ul. Platanowej para niebieskich skarpetek. Jednak to, odkryto chcciażby w Pakosławiu, mrozi krew w żyłach. Pracownicy konserwujący sieć wyciągnęli z rur... martwe kury.

reklama

Lista przedmiotów, które zamiast do kontenerów trafiają do kanalizacji jest długa i absurdalna:

  • Odpady organiczne: Padły drób, kości oraz zlewany masowo tłuszcz, który w rurach tężeje, tworząc twarde jak kamień blokady.
  • Gabaryty: Zużyte opony samochodowe, stare ramy rowerowe, fragmenty dywanów i wykładzin podłogowych.
  • Materiały budowlane: Gruz, cement, worki po zaprawach, styropian oraz resztki farb i pianek montażowych.
  • Tekstylia i artykuły higieny: Chusteczki nawilżane (plaga współczesnych sieci - nie rozpuszczają się w wodzie!), podpaski, pieluchy, mopy i ubrania.
reklama

 

Ścieki w piwnicy i astronomiczne rachunki

Sieci kanalizacyjne są projektowane wyłącznie do przyjmowania ścieków sanitarnych i papieru toaletowego. Wrzucanie tam czegokolwiek innego to przepis na katastrofę, która uderzy rykoszetem w całe społeczeństwo.

Najpoważniejsze konsekwencje ignorowania apeli wodociągów:

  1. Zalania i podtopienia posesji: Zablokowana rura oznacza jedno - ścieki zaczną się cofać. Efektem jest wybijanie fekaliów w piwnicach i łazienkach u losowych, często niewinnych mieszkańców.

  2. Zagrożenie epidemiologiczne: Martwe zwierzęta gnijące w kanałach to bomba biologiczna. Stanowią potężne zagrożenie dla zdrowia pracowników i mogą całkowicie zniszczyć florę bakteryjną w oczyszczalni, która odpowiada za neutralizację ścieków.

  3. Ekstremalnie drogie naprawy: Usuwanie takich zatorów wymaga ściągania specjalistycznego sprzętu i nurków ściekowych pracujących w ekstremalnych warunkach. Kosztami napraw pomp i sieci wodociągi nie obciążą "anonimowego sprawcy" - zapłacą za to wszyscy mieszkańcy w wyższych rachunkach za wodę i ścieki.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo