Ogień na polach i niebezpieczne prace w Golińce
Sobotnia służba (20 czerwca) rozpoczęła się od zgłoszeń dotyczących płonących suchych traw, z którymi strażacy musieli mierzyć się m.in. w Parłowicach w gminie Bojanowo. Najpoważniejsze zdarzenia miały jednak dopiero nadejść.
Około godziny 10:17 dyżurny stanowiska kierowania otrzymał groźnie brzmiące zgłoszenie z miejscowości Golinka. Podczas demontażu starego silosu przy użyciu palnika acetylenowego doszło tam do zapalenia się nagromadzonych wewnątrz oparów.
Jako pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli druhowie z OSP Bojanowo. Do akcji skierowano również zastępy z OSP Izbice, Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Rawiczu oraz patrol policji. Sytuację udało się szybko opanować - pożar został ugaszony, a ogień nie zagroził sąsiednim budynkom. W tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Ewakuacja mieszkańców w Gołaszynie
Zaledwie dwie godziny później, o 12:17, służby ratunkowe zostały postawione w stan gotowości z powodu pożaru w budynku mieszkalnym w Gołaszynie. Na miejsce natychmiast zadysponowano siły OSP Bojanowo, OSP Sowiny oraz specjalistyczny podnośnik hydrauliczny z JRG Rawicz.
Po dojeździe pierwszych służb okazało się, że źródło ognia znajduje się w piwnicy, z której wydobywało się silne zadymienie. Lokatorzy wykazali się ogromną przytomnością umysłu - jeszcze przed przybyciem strażaków bezpiecznie opuścili budynek, odłączając wcześniej dopływ prądu oraz gazu, co znacznie ułatwiło bezpieczne przeprowadzenie akcji gaśniczej.
Jak przekazuje Szymon Woźniak z KP PSP w Rawiczu ratownicy w aparatach ochrony dróg oddechowych weszli do piwnicy i ugasili zarzewie ognia. Następnie obiekt przewietrzono i dokładnie sprawdzono detektorami pod kątem obecności niebezpiecznego dla życia tlenku węgla. Jako prawdopodobną przyczynę wybuchu ognia w Gołaszynie wskazuje się awarię instalacji elektrycznej.
Dzięki sprawnej koordynacji działań i szybkiej rezygnacji mieszkańców z prób samodzielnego gaszenia na rzecz bezpiecznej ewakuacji, również w tym przypadku obyło się bez osób poszkodowanych.