Ogłoszony w ogólnopolskiej prasie przetarg (czwarty z kolei) dotyczy sprzedaży zakładu w całości lub możliwości nabycia jego poszczególnych składników. W rozmowie z „Życiem” syndyk Jan Kanecki przyznał, że jeszcze przed ogłoszeniem czwartego przetargu, przedstawiciele trzech różnych firm spotkali się z radą wierzycieli i wyrazili chęć zakupu upadłego zakładu w całości. - Odbyły się rozmowy z potencjalnymi chętnymi. Ponieważ, żadna ze złożonych ofert nie okazała się satysfakcjonująca, opublikowaliśmy kolejne obwieszczenie o sprzedaży. Zdaniem rady, proponowane ceny były zbyt niskie. Nie oznacza to, że one mogą być nie do przyjęcia po aktualnym przetargu. Rada chce się przekonać, jakie byłyby przychody do masy upadłości ze sprzedaży poszczególnych składników, a jakie z całości - wyjaśnia syndyk. (kp)
Więcej na temat sprzedaży zakładu w Białymkale w jutrzejszym wydaniu \"Życia\".