Reklama

Rawicz. Jechał pod prąd na S5. Zatrzymał go inny kierowca

Opublikowano:
Autor:

Rawicz. Jechał pod prąd na S5. Zatrzymał go inny kierowca - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości

S5 między Rawiczem a Bojanowem. Kierowca jechał pod prąd drodze ekspresowej S5. Został zatrzymany przez innego mężczyznę, który miał w aucie zamontowaną kamerkę i uwiecznił sytuację. Nagranie ze zdarzenia trafiło, m.in. na policję. 

- Prowadzimy postępowanie w tej sprawie - potwierdza asp. sztab. Beata Jarczewska, oficer prasowy KPP w Rawiczu. Dodaje, że obecnie prowadzona jest analiza nagrania, a mundurowi szukają nieprawidłowo jadącego kierowcy. - Na tego rodzaju drodze takie zachowanie stanowiło realne zagrożenie bezpieczeństwa ruchu - dodaje asp. sztab. Beata Jarczewska. 

Rawicz. Pod prąd na S5

O sprawie poinformował dziś tvn24.pl. Portal opublikował materiał filmowy z kamerki samochodowej kierowcy, zmierzającego w stronę Wrocławia. Na nagraniu widać obywatelskie zatrzymanie mężczyzny w osobówce, który jechał w stronę Leszna pod prąd - pasem szybkim.

Na miejsce nie została jednak wezwana policja. Po rozmowie i odczekaniu, aż ruch się zmniejszy, jadący nieprawidłowo nawrócił, w asyście drugiego kierowcy. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. 

Rawicz. Jadącego pod prąd na S5 zatrzymał inny kierowca 

To nie pierwsza taka sytuacja na rawickim odcinku drogi ekspresowej nr 5. W 2014 roku roku, tuż po oddaniu S5 do użytku, do tragicznego wypadku doszło w okolicy węzła Korzeńsko. Wówczas czołowo zderzyły się dwa auta. Zginął jeden z kierowców

Natomiast w minionym roku, nierozsądnym zachowaniem wykazał się 34-letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego. Nie dość, że jechał pod prąd S5, w dodatku pod wpływem alkoholu. Na szczęście, wóczas nie doszło do tragedii.

Nie tylko użytkownicy czterech kółek mają problem z zasadami ruchu drogowego. Wiosną tego roku na S5 policja zatrzymała 34-letniego rowerzystę. - Kontakt z nim był nieco utrudniony. Mężczyzna nie wiedział, w jakim znajduje się miejscu. Twierdził, że jechał od strony Wąsosza w kierunku Rawicza i - z powodu nieprawidłowego oznakowania - musiał pomylić drogi - opisywała wówczas asp. sztab. Beata Jarczewska. Zdaniem policjantów, to nie błędne oznakowanie spowodowało, że cyklista się pogubił. Powód był inny. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyna jechał pijany. "Wydmuchał" blisko... 2 promile. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE