Po ostatnich obfitych opadach, rzeczywiście trudności z poruszaniem się z jednej strony na drugą mają nie tylko piesi, ale także samochody.
Zdaniem miejskich urzędników, gmina na tej ulicy, zrobiła już wszystko, co można było. - Woda w tym miejscu schodzi wolniej. Najprawdopodobniej doszło do zarwania przepustów pod przejazdem. Problem będzie można rozwiązać po wybudowaniu wiaduktu w Masłowie - tłumaczy Julita Augustyniak, rzecznik prasowy magistratu. (kac)