Dlaczego Bojanowo potrzebuje nowej infrastruktury?
Dyskusje nad fatalnym stanem technicznym Stadionu Miejskiego im. Brunona Wawrzyniaka trwają w Bojanowie od kilkunastu lat. Obiekt, którego zaplecze socjalne pochodzi z 1989 roku, przestaje po prostu spełniać aktualne standardy. Nerwowo zrobiło się w sierpniu 2025 roku, gdy WZPN bezpowrotnie cofnął Ruchowi Bojanowo warunkową licencję na grę w klasie okręgowej. Powodem są parametry techniczne głównej płyty:
- Wymiary boiska w Bojanowie: 88 x 53 metry.
- Wymiary regulaminowe: 105 x 68 metrów.
Boisko jest za krótkie o 17 metrów i za wąskie o 15 metrów, przez co seniorzy musieli przenieść swoje mecze najpierw do oddalonego o kilkanaście kilometrów Dębna Polskiego, a następnie do górowskiej Czerniny.
Ze stadionu korzysta także spora grupa lekkoatletów z utytułowanego klubu MUKS Szok Bojanowo. Brak profesjonalnych warunków często i tych sportowców zmusza do trenowania na innych obiektach.
Co już udało się zrobić? Presja społeczna i pierwsze kroki
W kwietniu 2024 roku setki zawodników, rodziców i kibiców wszystkich trzech klubów (Ruch, MUKS Szok, BAF) wypełniły trybuny stadionu, by podczas wspólnej manifestacji i sesji fotograficznej pokazać władzom skalę problemu i wywrzeć skuteczną, pozytywną presję.
Dzięki determinacji społeczności i działaniom władz gminy sprawa wreszcie ruszyła z miejsca:
- Zabezpieczenie gruntu: Gmina sfinalizowała trudne, wielomiesięczne rozmowy i dokonała zamiany gruntów z prywatnym właścicielem, pozyskując optymalny teren pod nową inwestycję przy ul. Leśnej (tuż obok istniejącego kompleksu Orlik).
- Gotowy wniosek o miliony: Pod koniec lipca 2025 roku gmina złożyła oficjalny wniosek do ministerstwa w ramach programu „Budowa pełnowymiarowych boisk piłkarskich – edycja 2025”. Bojanowo wnioskowało o maksymalne wsparcie w wysokości 4,5 mln zł, przy całkowitej wartości kosztorysowej zadania szacowanej na 9,5 mln zł. Środków nie udało się jednak uzyskać.
- Prace dokumentacyjne: Oprócz programu funkcjonalno-użytkowego, urząd przygotowuje pełną dokumentację projektową niezbędną do uzyskania pozwolenia na budowę nowego boiska piłkarskiego.
Co jest w planie? Nowy dom dla piłkarzy i ratunek dla lekkoatletów
Strategia władz Bojanowa zakłada dwuetapowe rozwiązanie problemu i całkowite rozdzielenie funkcji dotychczasowych obiektów:
-
Nowe boisko piłkarskie (ul. Leśna): Przy kompleksie Orlik ma powstać pełnowymiarowy, nowoczesny obiekt z certyfikowaną nawierzchnią, oświetleniem oraz zapleczem, spełniający wszystkie wymogi licencyjne WZPN.
-
Modernizacja stadionu im. B. Wawrzyniaka pod kątem lekkoatletów: Wyprowadzka piłkarzy na ul. Leśną to także szansa dla MUKS Szok Bojanowo i innych osób korzystających ze stadionu. Docelowo obiekt ten ma zostać zmodernizowany na potrzeby dyscyplin lekkoatletycznych, a za sprawą swoich gabarytów będzie służył również rekreacji mieszkańców oraz organizacji imprez masowych, takich jak Dni Bojanowa.
"Ta inwestycja po prostu powstanie"
Kwestia budowy nowego boiska to jednak skomplikowany proces urzędowy, o którym otwarcie mówi wiceburmistrz Bojanowa, Katarzyna Sadowska.
Przez wiele lat wnioski o dofinansowanie tego zadania były składane wyłącznie na podstawie programu funkcjonalno-użytkowego, ponieważ nigdy wcześniej nie przygotowano pełnej dokumentacji projektowej – jedyny wyjątek stanowił projekt dla Tarchalina sprzed wielu lat. Wyciągnęliśmy z tego wnioski i tym razem podjęliśmy decyzję o zleceniu kompletnego projektu budowlanego - mówi Katarzyna Sadowska, wiceburmistrz Bojanowa.
Zastrzega jednak, że proces ten wymaga czasu.
- Na terenie inwestycji mierzymy się z poważną kolizją z siecią elektroenergetyczną, co wymusza skomplikowane uzgodnienia z operatorem. Nie rezygnujemy jednak z obranego kursu. Naszym nadrzędnym celem jest uzyskanie prawomocnego pozwolenia na budowę. Dzięki temu w kolejnych edycjach programów dotacyjnych będziemy mogli aplikować z pozycji partnera, który jest w pełni gotowy do natychmiastowego rozpoczęcia prac. Mam nadzieję, że komplet dokumentów uzyskamy jeszcze w tym roku - mówi.
Wiceburmistrz zaznacza, że mimo wszystko gmina nie zamierza jednak czekać z założonymi rękami na to, co przyniesie los. Niezależnie od zewnętrznych funduszy, zabezpieczono finansowanie tego zadania w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Na bieżący rok w budżecie gminy zarezerwowano kwotę 800 tysięcy złotych.
Jeżeli tylko otrzymamy pozwolenie na budowę, natychmiast ruszamy z przygotowaniem gruntu i pracami ziemnymi. Musimy mieć świadomość, że tę budowę zaczynamy dosłownie od zera. Pierwszy etap obejmie roboty ziemne oraz budowę podziemnego zbiornika retencyjnego na deszczówkę. To przemyślana decyzja – zgromadzoną wodę opadową wykorzystamy do pielęgnacji obiektu, co w przyszłości znacząco obniży koszty jego utrzymania. Z tego samego powodu zdecydowaliśmy się na płytę ze sztuczną nawierzchnią. Choć jest ona droższa na etapie samej budowy, to wszystkie analizy ekonomiczne potwierdzają, że koszty jej bieżącej eksploatacji są nieporównywalnie niższe, a sama murawa jest trwalsza i może służyć mieszkańcom przez cały rok - opisuje Sadowska.
Inwestycja ma być realizowana etapami. W pierwszej kolejności władze gminy chcą się skupić się na samej płycie boiska, która jest kluczowa. Brak zaplecza socjalnego na starcie nie będzie problemem, ponieważ w bliskim sąsiedztwie funkcjonuje Orlik i to z tamtejszych szatni zawodnicy będą mogli tymczasowo korzystać. Budynek klubowy powstanie w kolejnych etapach, na które będziemy sukcesywnie pozyskiwać środki z innych programów.
O tym projekcie w przestrzeni publicznej mówi się już od bardzo wielu lat i najwyższy czas doprowadzić te starania do szczęśliwego finału.
- Procedury urzędowe i uzgodnienia infrastrukturalne bywają trudne i czasochłonne, ale zapewniam, że nie odpuścimy tego tematu. Nawet jeśli proces budowy, ze względu na etapowanie, miałby potrwać trzy lata – ta inwestycja po prostu powstanie - kwituje Katarzyna Sadowska.