W Rawiczu ważą się losy Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Centrum Rehabilitacji Medycznej i Ośrodka Osób Niepełnosprawnych. Placówka, która od dłuższego czasu szukała optymalnej drogi rozwoju, może stać się częścią potężnej struktury resortowej podlegającej pod MSWiA w Górznie.
Załoga mówi „tak” dla ministerstwa?
Kluczowym punktem ostatnich dni było spotkanie dyrekcji placówki oraz przedstawiciela Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z pracownikami. Choć władze miasta nie brały w nim bezpośredniego udziału, docierające sygnały są jednoznaczne.
Z relacji wynika, że pracownicy przyjęli pozytywnie takie rozwiązanie – podkreśla burmistrz Rawicza, Grzegorz Kubik.
Pozytywna reakcja załogi jest o tyle istotna, że wcześniej rozważano przekształcenie ośrodka w spółkę. Choć ten plan wciąż pozostaje „w rezerwie”, oferta ministerstwa wydaje się obecnie znacznie korzystniejsza zarówno dla personelu, jak i pacjentów.
Większe zarobki i nowoczesny sprzęt
Głównym motywem zmian, według włodarza miasta, jest podniesienie jakości usług medycznych przy jednoczesnym zadbaniu o portfele pracowników. Wejście w struktury MSWiA ma zagwarantować:
- Wyższe wynagrodzenia dla rehabilitantów i personelu medycznego.
- Dostęp do nowoczesnej aparatury, na którą lokalnego zakładu nie było dotąd stać.
- Finansowanie kursów i szkoleń (podnoszenie kwalifikacji w branży rehabilitacyjnej jest kosztowne, a ministerstwo deklaruje wsparcie w tym zakresie).
- Rozszerzenie oferty świadczeń dla mieszkańców Rawicza i okolic.
Co dalej z umową?
Burmistrz Grzegorz Kubik potwierdził, że osobiście odwiedził resort i rozmawiał z przedstawicielami ministerstwa (m.in. z wiceministrem Wiesławem Szczepańskim). Teraz gmina czeka na konkretne dokumenty.
Mają nam przesłać propozycje umowy. Przeanalizujemy je – zapowiada burmistrz.
Ostateczna decyzja będzie zależeć od zgody Rady Miejskiej oraz podtrzymania pozytywnego stanowiska przez pracowników. Jeśli dojdzie do fuzji z ośrodkiem w Górznie, Rawicz zyska silną placówkę medyczną z zapewnionym finansowaniem, co w dobie trudnej sytuacji w służbie zdrowia może okazać się „ucieczką do przodu”.