Pożar tuż za granicą powiatu rawickiego. We wtorkowy wieczór zaczęła palić się naczepa podpięta do ciągnika siodłowego iveco. Na pomoc ruszyli strażacy.
Racjonalnie zachował się kierujący tym zestawem pojazdów. - Przed przybyciem służb mężczyzna odłączył od naczepy auto i odjechał nim w bezpieczne miejsce - zaznaczał asp. sztab. Roman Sidor z Komendy Powiatowej PSP w Rawiczu. Dzięki temu kierowca zminimalizował skutki pożaru.
Na miejscu jako pierwsi pojawili się rawiccy strażacy zawodowi. Przystąpili do gaszenia naczepy, w której były przewożone opakowania z płynem do mycia naczyń. Po chwili do akcji dołączyły jednostki z powiatu trzebnickiego. - Cała akcja trwała 3 godziny 16 minut - mówi mł. bryg. Dariusz Zajączkowski, oficer prasowy KP PSP w Trzebnicy. Strażak dodaje, że wysokość strat wstępnie oszacowano na 50.000 złotych.
W czasie działań służb ruch pojazdów odbywał się wyłącznie pasem lewym.
[AKTUALIZACJA, godz. 9.35]
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy ustalili, że wadliwa okazała się opona w naczepie. W czasie jazdy doszło do jej zapalenia. Ogień objął całą naczepę. - Wykluczono udział osób trzecich. Policja w tej sprawie nie prowadzi dalszego postępowania - informuje portal rawicz24.pl st. asp. Piotr Dwojak, rzecznik prasowy KPP Trzebnica.