W dokumentach przesłanych do jutrosińskiego magistratu, posłanka Partii Razem zwraca uwagę, że przekształcenie placówki w filię szkoły w Szkaradowie i pozostawienie w niej tylko klas I–III to uderzenie w fundamenty wsi. Szkoła w Dubinie od dziesięcioleci pełni bowiem funkcję kluczowego ośrodka kulturalnego i integracyjnego.
- Stanowczo podkreślam, że szkoła publiczna - szczególnie na terenach wiejskich - nie jest wyłącznie jednostką organizacyjną generującą koszty, lecz kluczowym elementem lokalnej wspólnoty - pisze w interwencji Marta Stożek.
Posłanka wylicza liczne inicjatywy, takie jak chór „Melodyjki”, koncerty kolęd czy współpraca z Kołem Gospodyń Wiejskich, które budują tożsamość społeczną regionu. Jej zdaniem ograniczenie działalności szkoły zagraża wygaszeniem tych wieloletnich tradycji.
Bezpieczeństwo uczniów i koszty emocjonalne
W interwencji podniesiono również argumenty dotyczące codziennego funkcjonowania uczniów. Przeniesienie klas IV–VIII do innej miejscowości wiąże się z koniecznością dowozów, co budzi obawy o bezpieczeństwo i dostęp do wsparcia specjalistycznego.
- Należy również podkreślić istotne koszty emocjonalne wynikające z przymusowej zmiany szkoły i nauczycieli w trakcie trwania cyklu kształcenia, co może prowadzić do obniżenia poczucia bezpieczeństwa [oraz] trudności adaptacyjnych - zwraca uwagę parlamentarzystka.
Lista pytań do burmistrza: Finanse pod lupą
Posłanka, korzystając ze swoich uprawnień, domaga się od władz Jutrosina rzetelnych danych i dokumentów. Burmistrz musi odpowiedzieć na szereg pytań, w tym:
- Czy przeprowadzono analizę skutków społecznych planowanych działań?
- Ilu pracowników administracji i obsługi może stracić pracę w wyniku reorganizacji?
- Jakie są realne koszty dowozu uczniów do Szkaradowa w skali roku budżetowego?
- Jakie inwestycje i remonty przeprowadzono w budynku szkoły w ciągu ostatnich 5 lat?
Głos mieszkańców musi zostać usłyszany
Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Jutrosinie posłankę reprezentował jej asystent społeczny, Mateusz Jarczyński. Podkreślił on, że sprawa Dubina jest bacznie monitorowana, a priorytetem jest realny dialog z mieszkańcami.
- Naszym zadaniem jest dopilnować, by głos rodziców, nauczycieli i mieszkańców Dubina został realnie wysłuchany, a nie sprowadzony do formalności - deklaruje Mateusz Jarczyński.
Posłanka Marta Stożek zadeklarowała pełną gotowość do dalszego monitorowania sprawy oraz udziału w rozmowach pomiędzy samorządem a społecznością szkolną, by wypracować rozwiązanie chroniące lokalną edukację przed degradacją.
Wiele stron konfliktu
Sytuacja Szkoły Podstawowej w Dubinie to wielowymiarowy spór, w którym argumenty ekonomiczne samorządu zderzyły się z silnym oporem społecznym i interwencją polityczną.Władze gminy zamierzały pozostawić w Dubinie jedynie klasy 1-3, przenosząc starszych uczniów do Szkaradowa ze względu na niekorzystną demografię i wysokie koszty utrzymania oświaty (12 mln zł dopłaty rocznie).
Pod petycją przeciwko zmianom podpisało się blisko 2 000 osób, a zdeterminowani rodzice zagrozili zorganizowaniem referendum w sprawie odwołania władz.
Mieszkańcy i dyrekcja podkreślają, że szkoła jest nowoczesna, wyremontowana ich własnym sumptem i pełni rolę kluczowego ośrodka integracji oraz tradycji (np. chór „Melodyjki”).
Rodzice kwestionują oficjalne prognozy demograficzne, twierdząc, że za 5 lat liczba dzieci w placówce wzrośnie.
Podczas sesji 13 stycznia radni zdecydowali o wycofaniu punktów dotyczących przekształcenia szkoły w filię.
Pojawiły się również oskarżenia o manipulowanie emocjami dzieci przez dyrekcję oraz stosowanie cenzury na profilach społecznościowych przeciwników likwidacji, co miało uciszać zwolenników reorganizacji.