Czy z brudu lub czystości może narodzić się sztuka?

Opublikowano:
Autor:

Czy z brudu lub czystości może narodzić się sztuka? - Zdjęcie główne
Autor: Włodzimierz Jędrzejczak
Zobacz
galerię
30
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaPo wakacyjnej przerwie Helena Szczypko w Publicznej Bibliotece Pedagogicznej w Rawiczu, w ramach cyklu Klub Miłośników Sztuki, prowadziła prelekcję pod intrygującym hasłem - „(Brud + Czystość) x Geniusz = Sztuka”. Było to spojrzenie na sztukę trochę z innej perspektywy niż ta tradycyjna.
reklama

"Brudasy" kontra "czyścioszki", czyli o sztuce z innej perspektywy

Tym razem prelekcja Heleny Szczypko była nieco inna niż zazwyczaj. Skupiła się na życiu i osobowości 10-ciu artystów, uważanych za geniuszy malarstwa.

- Nie będziemy omawiać malarstwa i dokonań artystycznych tych artystów - mówiła Helena Szczypko. - Skupimy się na ich życiu, osobowości i warunkach w jakich żyli. Jednych można nazwać dosłownie „brudasami”, innych „czyścioszkami”. Ten życiowy „brud” i „czystość” znalazły odbicie w ich twórczości.

Skala ich osobistego zaniedbania wprawia w zdumienie

Do pierwszej grupy, czyli „brudasów” należeli Michał Anioł (1475 - 1564), Francis Bacon (1909 - 1992), William Turner (1775 - 1851), Rembrandt nav Rijn (1606 - 1669) i Paul Cézanne (1839 - 1906).

reklama

Helena Szczypko podkreśliła, że ich stosunek do „normalnego” życia warunkowany był z jednej strony traumą z dzieciństwa, a z drugiej - całkowitym poświęceniem sztuce. Sprawy „doczesne” przestały mieć dla nich znaczenie. Było dla niej zaskoczeniem, w jakim żyli brudzie i osobistym zaniedbaniu, szczególnie w późniejszym wieku. Nie dbali o higienę osobistą, ubiór, ich pracownie były zagracone, wręcz zaśmiecone, zakurzone i powalane farbami.

Owładnięci obsesją na punkcie czystości

W drugiej grupie „czyścioszków” znaleźli się Piet Mondrian (1872 - 1944), Salvador Dali (1904 - 1989), Andy Warhol (1928 - 1987), Johannes Vermeer (1632 - 1675) i René Magritte (1898 - 1967).

Ci malarze mieli obsesję na punkcie czystości, zarówno osobistej, jak ubiór i higiena, jak i przy pracy. Można by powiedzieć, że była to mizofobia - silny, irracjonalny lęk przed brudem, kurzem, bakteriami oraz zakażeniem.

reklama

Uzupełnieniem prelekcji Heleny Szczypko były obrazy jej pędzla, inspirowane głównie twórczością René Magritte'a.

 

 

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo