Reklama

Język polski na cenzurowanym - „aresztowanie” broszury

Opublikowano: 26 marca 2021 08:12
Autor: Włodzimierz Jędrzejczak

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Dziennik Rawicko-Krobski z maja 1861 roku informuje o „aresztowaniu” wydawnictwa „Język polski w W. X. Poznańskiem wobec prawa Pruskiego”. Kara za rozpowszechnianie broszury wynosić miała 100 talarów lub więzienie „aż do roku całego”.

Reklama

Broszura wydrukowana zastała w Grodzisku i określona była jako „pisemko polskie, autora swego niewymieniajace”

Więcej na temat tego wydawnictwa przeczytać można w książce Marcelego Motty „Przechadzki po mieście” z 1891 roku.

Autorem „aresztowanej” broszury był ks. Aleksy Prusinowski (1819 - 1872). Kształcił się w gimnazjach w Lesznie i Poznaniu, następnie studiował w seminarium duchownym w Poznaniu. W 1844 r. obronił doktorat filozofii po dalszych studiach we Fryburgu i Berlinie. W tym samym roku uzyskał uprawnienia nauczyciela gimnazjalnego i podjął pracę w gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu. Po trzech latach popadł w konflikt z przełożonymi na tle patriotycznej interpretacji Konrada Wallenroda i został zwolniony z posady nauczycielskiej. Zajął się wówczas pracą duszpasterską przy farze w Poznaniu, był cenionym kaznodzieją.

Wkrótce wziął aktywny udział w wydarzeniach Wiosny Ludów w Wielkopolsce. Był członkiem Komitetu Narodowego, zastępcą członka tajnego Rządu Narodowego, współtwórcą Ligi Polskiej. W latach 1849 - 1852 zasiadał po raz pierwszy w sejmie pruskim. Należał do aktywnych działaczy szeregu instytucji i organizacji społecznych, m.in. Towarzystwa Pedagogicznego (i jego organu „Szkoła Polska”), Towarzystwa pomocy Naukowej, komitetu Domu Sierót Katolickich, Towarzystwa św. Wincentego a Paulo. Przede wszystkim odgrywał ważną rolę jako redaktor i publicysta pism ludowych „Wielkopolanin” i „Wiarus” (do 1850 r.), stanowiących polską odpowiedź na prorządowego „Przyjaciela Chłopów”.

W 1853 r. ks. Prusinowski przeniósł się do Grodziska Wielkopolskiego. Jako proboszcz miejscowej parafii doprowadził do odbudowy zabytkowego kościoła, dbał o poziom oświaty. Był wielokrotnie zapraszany na uroczystości o charakterze religijno-narodowym, przemawiał na manifestacjach ku czci wybitnych Polaków; otrzymał przydomek „wielkopolskiego Skargi”. W latach 1861-1863 ponownie sprawował mandat poselski w sejmie pruskim. Jako polityk działał na rzecz katolickich konserwatystów, zwalczał liberałów.

W latach 1860 - 1866 wydawał „Tygodnik Katolicki”. Także to pismo uczynił trybuną swoich poglądów politycznych oraz narodowych, czym narażał się na represje władz pruskich; utracił redakcję „Tygodnika” po konflikcie z kurią archidiecezjalną. Został pochowany w Grodzisku Wielkopolskim.

Źródło: Wikidepia

„Aresztowanie” broszury „Język polski w W. X. Poznańskiem wobec prawa Pruskiego” nie było pierwszą interwencją cenzury i władz wobec ks. Aleksego Prusinowskiego.

„Główną atoli przyczyną nadmienionych kłopotów dla ks. Aleksego Prusinowskiego było wydawnictwo Tygodnika Katolickiego” - pisze MarceliMotty. „Rozpoczął je z wiosną sześćdziesiątego roku w skutek nalegań kilku przyjaciół i duchownych gorliwie dla sprawy religijnéj usposobionych, jako też na wyraźnie wypowiedziane życzenie arcybiskupa Przyłuskiego, który potrzebną kaucyę ofiarował i dał pewną sumę na pokrycie pierwszych kosztów; a były one dość znaczne od samego początku, bo Prusinowski, aby mieć rzecz całą ustawicznie pod okiem, założył w Grodzisku drukarnię...” I dalej: „To też kar pieniężnych napłacił dosyć, a trzy razy po kilka tygodni pokutować musiał w więzieniu za grzechy swoje. Z kilku spraw jednak zdołał ujść bez szwanku, a na szczególną uwagę zasługuje jedna z nich, w któréj zaczepiono wydaną przez Prusinowskiego broszurę: „Język polski w W. Księstwie Poznańskiem wobec prawa pruskiego”. Ta mała książeczka zaczyna się odezwą zachęcającą gorącemi słowy współziomków do „ratowania języka swego od klęski i zagłady“ i podaje potem w całéj rozciągłości wszystkie proklamacye, prawa, rozporządzenia sądowe i administracyjne, które na korzyść tego języka ogłoszone zostały. Nie można się dziwić, że owe pisemko rozeszło się niebawem po prowincyi w więcéj niż sześciu tysięcach egzemplarzy, dotyczyło bowiem najdotkliwszéj dla nas sprawy, która teraz znów w życiu naszem publicznem stała się palącą. Wydrukował je Prusinowski w swéj oficynie grodziskiéj, z któréj wyszło także za jego staraniem kilka innych rzeczy; wymienię ci tylko, prócz trzy tomowego katechizmu Jezuity Łęckiego, przetłumaczony przez niego Naród w żałobie, ów rzewny objaw współczucia Karola Montalemberta dla naszéj niedoli, a przedewszystkiem kosztowny przedruk Żywotów Świętych i Kazań Piotra Skargi”.

Źródło: Marceli Motty „Przechadzki po mieście” część V, Poznań 1891 r.

 

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.