W pierwszej połowie goście z powiatu pleszewskiego grali z wiatrem, a po zmianie stron jutrosinianie. Posyłanie górnych piłek mijało się z celem. Optymalną wydawała się jedynie gra przy ziemi.
Nie było kontroli piłki takiej, jaka powinna być. Ciężko się grało w tych warunkach obu zespołom - mówi Michał Niestrawski, trener Orli.
Bramki padły wyłącznie w drugiej części meczu. Na prowadzenie wyszli gospodarze. Dawid Dolata strzelił gola w 76. minucie. Miejscowi nie ustrzegli się jednak błędu.
Zabrakło nam koncentracji do końca. Pięć minut przed końcem straciliśmy bramkę - ubolewa trener Orli.
Mecz zakończył się remisem 1:1.
Komentarze (0)