Zgłoszenie
O samochodzie osobowym Renault, który wpadł do rowu przy drodze wojewódzkiej 434, pomiędzy Jagodnią a Annopolem, dyżurnego rawickiej policji zaalarmowano 28 czerwca, około godz. 23:00.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol ruchu drogowego. Jak ustalili funkcjonariusze, za kierownicą siedział 35-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w efekcie czego stracił panowanie nad autem i wjechał do rowu. Razem z nim podróżował 38-letni pasażer - również obywatel Ukrainy. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Szybko okazało się, że kolizja to dopiero początek kłopotów mężczyzn. Badanie alkomatem wykazało, że 35-letni kierowca miał w organizmie niemal promil alkoholu. Ponadto wyszło na jaw, że mężczyzna w ogóle nie posiada prawa jazdy.
Auto należało do pracodawcy
To nie koniec zaskakujących ustaleń. Samochód, którym podróżowali mężczyźni, nie należał do żadnego z nich. Okazało się, że sprawcy bezprawnie zabrali auto od osoby, u której wcześniej wykonywali prace dorywcze.
- Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszeli zarzuty - informuje podkom. Beata Jarczewska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu.
Grozi im kara więzienia
35-letni kierowca odpowie za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości oraz jazdę bez wymaganych uprawnień. Zarówno on, jak i 38-letni pasażer usłyszeli zarzuty z art. 289 kodeksu karnego, który dotyczy krótkotrwałego użycia cudzego pojazdu mechanicznego.
Za popełnione przestępstwa mężczyznom grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.
Fot. KPP Rawicz